Para wyprawiła wesele, a jakiś czas później szykowali się już do porodu. Żyli w mieszkaniu należącym do matki Andrzeja. Jego wybranka niestety nie miała żadnego lokum, ponieważ była sierotą i większość życia spędziła w domu dziecka. Niestety Andrzej też nie miał niczego swojego, więc mógł liczyć tylko na łaskę matki. Małżonkowie nawet rozważali wynajęcie mieszkania, ale ostatecznie zrezygnowali z tego pomysłu.
Jak powiedziała później Aleksandra, to jej mąż namówił ją, by zamieszkali wspólnie z jego matką. Jego zdaniem miało to być fantastycznym rozwiązaniem, ponieważ matka zaoferowała się, że pomoże zaopiekować się dzieckiem tuż po rozwiązaniu ciąży.
Po porodzie teściowa nie traktowała dziewczyny zbyt dobrze, nie lubiła też wnuka. Kobieta nieustannie wkładała swoje pięć groszy w życie pary, do tego robiła wszystko na złość Aleksandrze. Wygląda na to, że kobieta chciała pozbyć się dziewczyny. Andrzej niczego nie zauważał i twierdził, że jego matka to złoty człowiek, który nie jest zdolny do złych czynów.
Młoda żona cierpiała w milczeniu, ponieważ kochała męża i chciała z nim być. Starała się więc nie zwracać uwagi na teściową, jednak to nie zawsze działało. Kiedy od czasu do czasu spotykałam Aleksandrę, to za każdym razem wyglądała coraz gorzej – była jak swój cień. Dziewczyna źle spała, mało jadła, była przez cały czas ogarnięta przez nerwy. Samodzielnie opiekowała się dzieckiem, nie mogąc liczyć na pomoc teściowej, która dodatkowo stała jej nad głową i ją poniżała. Uważała ją za złą partię dla swojego syna. Jej zdaniem ta “sierota” nie potrafi i nie wie jak kochać, ponieważ nigdy nie zaznała rodzicielskiego ciepła.
Życie Aleksandry pogarszało się z dnia na dzień, za to Andrzejowi dobrze się żyło. Przychodził do czystego domu, w którym na stole czekał na niego obiad, a dziecko spokojnie spało. Siedział godzinami przed telewizorem lub grał w gry na komputerze. Dziewczyna wciąż kochała swojego męża, chociaż powoli przestawała rozumieć za co.
Teściowa w tym czasie ciągle wymyślała coraz to nowsze sposoby na zrujnowanie życia synowej. Kobieta godzinami mówiła Andrzejowi o rzekomej zdradzie jego żony. Opowiadała takie głupoty, że włosy stały dęba – opowiadała, że kiedy Andrzej jest w pracy, to Aleksandra odwiedza samotnych mężczyzn mieszkających na kilku różnych piętrach ich bloku. Do tego nieustannie powtarzała, że Aleksandra jest puszczalska chcąc mu udowodnić, że to nie jest dziewczyna dla niego.
Andrzej w końcu uwierzył matce i wyrzucił żonę wraz z synem na ulicę. Aleksandra gorzko płakała i nie mogła uwierzyć, że ukochana osoba mogła jej to zrobić. Zabrałam koleżankę z dzieckiem do siebie i pomogłam jej, jak tylko mogłam.
Dziewczyna szybko dostała pracę i harowała dniami i nocami zdając sobie doskonale sprawę z tego, że inaczej nie uda jej się zdobyć pieniędzy.
Czas mijał, syn dorastał. Aleksandra m wyprowadziła się ode mnie, ponieważ wynajęła mieszkanie. Nie weszła z nikim ponownie w żaden związek ponieważ bała się, że zostanie zraniona. Andrzej nie interesował się dzieckiem, w zasadzie odkąd ją wyrzucił to nie miała z nim żadnego kontaktu. Zapomniał o Aleksandrze,chociaż ona nie mogła o nim zapomnieć i tą pamięcią o ukochanym kobieta żyła przez dwadzieścia pięć lat.
Życie jest bardzo interesujące i nieprzewidywalne – koleżanka spotkała na swej drodze ponownie Andrzeja, zaczęli się kontaktować i na nowo spotykać. W ogóle mi się to nie podobało i bardzo martwiłam się o przyjaciółkę, która była dla mnie jak młodsza siostra, a poza tym widziałam, jakie miała ciężkie życie przez Andrzeja. Widziałam ile pracowała, jak była zmęczona i zasypiała przy kolacji z przepracowania. Andrzej żył sobie w tym czasie spokojnie, nie odmawiając sobie przyjemności i nie wydając ani grosza na dziecko przez te wszystkie lata. Teraz chciał tak po prostu przyjść na gotowe!
Widziałam, jak Aleksandra powoli ulega i przestaje mu się opierać – obudziły się w niej się stare uczucia. Obawiam się, że znów się poparzy. Oczywiście wiem, że to jej życie i że jest dorosłą osobą mogącą podejmować samodzielne decyzje, ale jest mi to ciężko zaakceptować.




