Dla Agnieszki i jej męża, Krzysztofa, piętnaście lat małżeństwa było miarą stabilności, miłości i wzajemnego wsparcia. Rodzina, którą wspólnie stworzyli, była dla nich całym światem. Zawsze mieli ze sobą ciepłe relacje, spędzali dużo czasu razem i byli obecni na wszystkich wydarzeniach i świętach jako jednolita, niepodzielna jednostka. Nawet proste spacery po parku wydawały się Agnieszce niekompletne bez obecności Krzysztofa.
Ich piętnasta rocznica ślubu zbliżała się wielkimi krokami. Agnieszka zastanawiała się, gdzie świętować to ważne wydarzenie. Krzysztof poprosił jednak o przesunięcie uroczystości, tłumacząc, że tego dnia urodziny obchodzi jego szef. Obecność była obowiązkowa, a ich własne świętowanie mogło zostać przeniesione na inny termin. Agnieszka przyjęła to ze stoickim spokojem. W końcu życie jest pełne niespodzianek. Krzysztof zszokował ją jednak, mówiąc, że na urodziny szefa zaproszeni zostali tylko pracownicy, bez małżonek. Wydawało jej się to dziwne, ale Agnieszka przyjęła to do wiadomości. Tej nocy Krzysztof nie wrócił do domu. Nie odbierał telefonów, co wprowadziło Agnieszkę w stan niepokoju. Zadzwoniła nawet do wszystkich lokalnych szpitali, szukając informacji o swoim mężu. Wrócił dopiero nad ranem, będąc wyraźnie pijanym.
Kiedy Krzysztof ocknął się następnego dnia, zaczął pakować swoje rzeczy. Wyjawił, że odchodzi do innej kobiety. Twierdził, że mają romans już od dwóch miesięcy i że ta kobieta jest teraz w ciąży. Spędził z nią całą poprzednią noc. Agnieszka była zdruzgotana i zszokowana. Nie zauważyła wcześniej żadnych zmian w zachowaniu męża. Wczorajszego dnia jeszcze wyznał jej miłość, a teraz pakował swoje rzeczy.
Rozwód przebiegł szybko. Krzysztof zdecydował się pozostawić Agnieszce i dzieciom mieszkanie. Od tamtego czasu minęły już dwa lata. Agnieszka musiała nauczyć się radzić sobie sama, ale nie traci nadziei na znalezienie miłości.
Wczorajszego dnia jeszcze wyznał jej miłość, a teraz pakował swoje rzeczy.



