Syn i synowa Jadwigi zaprosili ją na wspólne świętowanie. Gdy była już w taksówce, syn zadzwonił i powiedział, że muszą przełożyć spotkanie.


Jadwiga od samego rana biegała po kuchni. Miała dużo do zrobienia, a czasu nie było za wiele. Była dość samotna, zwłaszcza w zimie, dlatego była bardzo szczęśliwa, gdy jej syn zadzwonił i zaprosił ją do siebie na Sylwestra. Kobieta nie zamierzała iść z wizytą z pustymi rękami, postanowiła zabrać ze sobą dużo przysmaków, więc z werwą i zapałem wzięła się za robotę. Jej synowa też była dobrą kucharką, ale zwykle nie miała czasu na wielogodzinne przygotowanie potraw, dlatego Jadwiga postanowiła zapewnić im wiele gorących dań na przyjęcie.

Przed wyjazdem Jadwiga zadzwoniła po taksówkę.
– Niech Pan uważa na te worki i nie przewróci pojemnika z gołąbkami! – martwiła się kobieta. Mężczyzna zagwizdał. – Osobiście nie jadłem gołąbków od kilku lat, będę je przewoził ze szczególną ostrożnością.
– Jak to się stało, że nie jadł ich Pan od kilku lat? – spytała zaciekawiona.

Mężczyzna smutno wzruszył ramionami.
– Nie umiem sam gotować, a nie mam żony. Siedem lat temu zmarła moja małżonka. Od tamtej pory nie jadłem żadnych ekstrawaganckich dań, tylko te najprostsze, bo tylko to umiem sobie przygotować. A propos, mam na imię Leon. –
– A ja Jadwiga.

Po drodze miło rozmawiali, ale w centrum utknęli w korku. Wtedy zadzwonił telefon kobiety.
– Mamo nie przyjeżdżaj. Zmiana planów, szef niespodziewanie zaprosił nas do siebie na wspólne świętowanie. Nie mogę mu odmówić. Przepraszam, zobaczymy się kiedy indziej.

Kobieta nie odpowiedziała, ale łzy napłynęły jej do oczu.
– Zawróć. – powiedziała z żalem w głosie.
Już przy wejściu Jadwiga zwróciła się do Leona:
– Weź gołąbki dla siebie, resztę też weź. Sama tego nie zjem…
– Nie, nie mogę…- mężczyzna spojrzał w zamyśleniu na twarz kobiety.
– W takim razie zapraszam do mnie. Jestem zupełnie sama, a razem nie będzie tak nudno.
– Widocznie tak miało być. Los chciał, żebyśmy się spotkali.- powiedział Leon.
– Chyba tak- Jadwiga nieśmiało zgodziła się z nim.

Oceń artykuł
TwojaCena
Syn i synowa Jadwigi zaprosili ją na wspólne świętowanie. Gdy była już w taksówce, syn zadzwonił i powiedział, że muszą przełożyć spotkanie.