Ślub miał być najszczęśliwszym dniem w moim życiu, ale długo nie zapomnę tego wszystkiego, co nam się przytrafiło

Od trzech miesięcy, organizowałam swój wymarzony ślub. Według moich wyobrażeń, miał on pozostawić najpiękniejsze wspomnienia w moim życiu. Bałam sie tylko sytuacji, które mogłyby mi się przydarzyć podczas wesela. Na przykład kieliszki mogłyby się nie stłuc, albo bochenek mógłby spaść i takie tam małe niepowodzenia. Jednak nie przypuszczałam, co mnie spotka.

Dwa tygodnie przed ślubem, pan młody został potrącony przez samochód. Był mocno poturbowany i pojechał do urzędu stanu cywilnego z zabandażowaną głową. Nasz ślub był zaplanowany na godzinę 11, więc na 7, zaprosiłam fryzjerkę i kosmetyczkę. Nie dość, że ta druga się spóźniła, to jeszcze zrobiła ze mnie dziewczynę z ulicy. Płakałam i zmywałam makijaż, był okropny.

Kiedy wreszcie wyszliśmy, aby pojechać do ślubu, na dworze było bardzo zimno. Zmarzłam i zrobiłam się niebieska w kolorze sukienki. Gdy wybierałam moją suknię ślubną, myślałam, że niebieski kolor będzie wyglądał nietypowo, ale ja wyglądałam w niej, jak strach na wróble. Fotograf próbował zrobić piękne ujęcia, ale mu się nie udało. To dlatego, że przeszkadzał mu wiatr, a moi bliscy spieszyli się do restauracji, bo tak wiało. Niektórzy goście, również mnie zdenerwowali. Moja najlepsza przyjaciółka, która była świadkiem, wróciła do domu z płaczem. Próbowała wejść na stół, żeby zaśpiewać i spadła. Siostra mojego męża, w każdym toaście, życzyła nam dziesięcioro dzieci, mówiąc:

– Bądźcie szczęśliwi! Sylwia, kochana, nie patrz na swoją figurę, tylko daj mi wielu bratanków!

Wesele zakończyło się kłótnią i bójką moich kuzynów. Od ślubu minęło 11 lat. Nie mam do nikogo żalu. Jestem szczęśliwą żoną i matką. Oczywiście nie urodziłam dziesięcio dzieci, ale mój mąż jest szczęśliwy i jego siostra również. Teraz śmiejemy się z tego pechowego dnia, ale wtedy, chciało mi się płakać. Nie oglądam zdjęć ze ślubu, bo oprócz tego, że mam wspaniałego męża, nie ma czego wspominać.

Oceń artykuł
TwojaCena
Ślub miał być najszczęśliwszym dniem w moim życiu, ale długo nie zapomnę tego wszystkiego, co nam się przytrafiło