Siedzę teraz w kuchni, patrzę na ten wielki karton pod ścianą i nie wierzę, że to naprawdę się stało.

Nazywam się Marek Wons i mam czterdzieści dziewięć lat. Prowadzę firmę ochroniarską w Katowicach, a tamtej

Robert stał w drzwiach kuchni i patrzył, jak Marta poprawia kołnierzyk swojej granatowej sukienki, tej

Miałem dziewięć lat, moja siostra Kasia jedenaście, kiedy tata przywiózł do naszego mieszkania na Bemowie

Bartek Sowiński mieszkał sam od ośmiu miesięcy, w kawalerce na Krzykach, dwie przecznice od Ślężnej.

Nazywam się Wojciech Sarna, mam czterdzieści dwa lata i przez jedenaście lat prowadziłem warsztat samochodowy

Mam czterdzieści dwa lata i prowadzę małą kwiaciarnię przy rondzie w Radomiu. Rano przyjmuję dostawy

— Bartek, ja to wiem, że to twoje pieniądze. Ale gdzie one są, do cholery? Marta stała w przedpokoju

Nazywam się Bartek Wróblewski, mam trzydzieści siedem lat i przez ostatnie osiem miesięcy byłem tym facetem









