Kiedy Bartek Struzik miał czterdzieści jeden lat, kupił swoją pierwszą działkę pod Kołobrzegiem i zaczął

Pracuję w tej kawiarni od dziewięciu lat. Na Grochowie, przy Kickiego. Mała, cztery stoliki, ekspres

Jesienią w Łodzi pachnie mokrą darnią i spalinami starych tramwajów. U nas na Widzewie, w bloku z wielkiej

Sąsiadka Irena stała w progu mojej kuchni z kartonem mleka w ręku, patrzyła na mnie jak na kogoś, kto

Nazywam się Krystyna, mam sześćdziesiąt trzy lata i przez czterdzieści lat byłam w tej rodzinie osobą

Mam sześćdziesiąt trzy lata i przez większość życia byłam tą, która gasi cudze pożary. Mąż zmarł pięć

Tamtej niedzieli obiad pachniał pieczonym indykiem i kwaśną porzeczką. Danuta Korzeniowska siedziała

Cień na zakręcie pod Wałbrzychem Mój ojciec, Andrzej, przez trzydzieści jeden lat budował warsztat samochodowy

Do zakładu karnego na warszawskim Grochowie trafiła w czwartek rano, wtedy jeszcze w kajdankach na przegubach.









