Ożeniłem się z kobietą, która miała dziecko. Nie miałem pojęcia, co mnie czeka po ślubie

Ożeniłem się z kobietą moich marzeń, ale nie spodziewałem się, że jej córka, nastolatka, wprowadzi tyle zamętu w moje życie.

 

Miała czternaście lat, gdy się pobraliśmy z jej matką, widzieliśmy się może z dziesięć razy. Jasne, rozumiem, nie chciała się ze mną widywać, nie jestem jej ojcem i nigdy nim nie będę. Ale, do licha, od kiedy zamieszkaliśmy razem, to jakby wstąpił w nią szatan!

Najpierw zaczęło się od drobnostek – odzywki, niegrzeczne komentarze, potem przeszło na wyższy poziom. Zaczęła buntować moją żonę przeciwko mnie, tworzy w domu nie do zniesienia atmosferę. A to, jak się do mnie odzywa, to aż wstyd cytować! Wszystko robi, by mnie podminować, a ja stoję jak ten głupi i nie wiem, co robić.

A najgorsze jest to, że moja żona, matka, zawsze stoi po jej stronie. Nawet gdy córka robi totalny bałagan, to ja jestem tym złym, co to wszystko spowodował. Powiedzcie mi, jak mam się w takiej sytuacji czuć? Jak mam się bronić, skoro każdy mój ruch jest interpretowany na moją niekorzyść? Żonę rozumiem, bo matka zawsze będzie za córką, to normalne. Ale ta gówniara?!

Dziewczyna nie ma kontaktu ze swoim biologicznym ojcem, co, jak podejrzewam, może być źródłem jej zachowania. Brak ojcowskiej ręki, brak stabilnego męskiego wzorca w życiu

A nasz ostatni wyjazd do Włoch, to jest dopiero historia. Mieliśmy jechać tylko na tydzień w ramach takiej podróży poślubnej – skromnie, ale już to było dla mnie jak marzenie. I co? Dzień przed wyjazdem ta mała aktorka udaje chorobę. Tak przekonująco, że cały wyjazd odwołujemy. A zaliczka? Przepadła! A ta panna, ledwo żeśmy jej powiedzieli, że zostajemy, już zdrowa jak ryba i idzie do koleżanek. A ja z moją żoną siedzimy w domu, patrzymy na siebie i nie wiemy, co robić. Jak mam to wytrzymać?

 

Przeczytaj także: Synowa pochwaliła się prezentem na naszą rocznicę ślubu. Nie godzę się na to!

 

Co ja mam robić? Jak mam się zachować? Próbowałem porozmawiać z żoną, ale nie ma efektu. Może powinienem się postawić, ale obawiam się, że i tak stanie po stronie córki.

To jest jakieś nieporozumienie. Chciałem założyć rodzinę, a tu mam wrażenie, że walczę na dwóch frontach: z żoną i jej córką. I cały czas przegrywam. Czy ktoś mi powie, jak wybrnąć z tej sytuacji? Bo ja już naprawdę nie wiem.

Oceń artykuł
TwojaCena
Ożeniłem się z kobietą, która miała dziecko. Nie miałem pojęcia, co mnie czeka po ślubie