Kupiliśmy dom obok teściów, bo miał duży ogród. Jaką fatalną pomyłkę popełniłam, nigdy już nie zapomnę

Byliśmy już kilka lat po ślubie, kiedy moi rodzice dali nam pieniądze na kupno mieszkania. Nabyliśmy dom tuż obok teściów. Nie chciałam pracować na działce, więc przekazaliśmy ją teściowej. Usunęliśmy płot między naszymi domami, a teściowa zaczęła uprawiać duży ogród. Zawsze odmawialiśmy, gdy teściowa proponowała nam produkty z jej ogrodu. Łatwiej było kupować w sklepie, niż później słuchać roszczeń teściowej: Skoro jecie z tego ogrodu, powinniście pomagać… Tak minął rok.

Na wiosnę tata przyprowadził do domu nową kobietę, a mamę wyrzucił. Rozegrał się wtedy straszny dramat, ale nie o tym teraz… My z mężem, oczywiście, przyjęliśmy mamę do siebie. Mąż bardzo lubił moją mamę, nie mieli problemów z dogadaniem się. Jej prawie nie było, nigdy nam nie przeszkadzała. Dodatkowo mogliśmy zostawić dziecko z babcią, a ja mogłam wrócić do pracy. Mama też chciała swój ogród, więc poprosiłam męża, żeby porozmawiał z rodzicami o podzieleniu grządek. Mąż stwierdził, że wrócimy do tego jak było i znów ustawimy siatkę przez granicę. Robotnicy przyszli to zrobić, a teściowa robiła wszystko, co w jej mocy, żeby im przeszkodzić. Chwytała za łopaty, próbując je zabrać. Biegała i krzyczała. Zadzwoniłam do męża w pracy.

Przyjechał, wziął matkę za ręce, zaprowadził do ojca i kazał zamknąć ją w domu. Po kilku godzinach siatka stała na swoim miejscu. Po tym teściowa zaczęła wrzucać przez granicę wszelkie śmieci: niedopałki, puste butelki… Żadne rozmowy nie pomagały. Pewnego razu znalazłam słoik z chemikaliami. To był jakiś kwas. Musieliśmy wezwać policję. Odwiedzili teściową, ale na nic… Zaczęła wrzucać więcej śmieci i złomu do naszego ogrodu. Dodatkowo pocięła wszystkie opony w moim samochodzie i dodała napis: Oszuści nie jeżdżą samochodami”. Nie wiedziała, że mamy na domu kamerę i wszystko zostało nagrane. Nie wiem już co robić. Przecież nie będę biegała non stop na policję, by składać skargi na teściową. Ludzie potrafią żyć spokojnie i zgadzać się w rodzinie. A u nas… Czy to naprawdę taki problem, że wzięliśmy z powrotem część naszej działki?

Oceń artykuł
TwojaCena
Kupiliśmy dom obok teściów, bo miał duży ogród. Jaką fatalną pomyłkę popełniłam, nigdy już nie zapomnę