Kiedy mój mąż oświadczył, że córka z pierwszego małżeństwa ma płacić za pokój, straciłam cierpliwość.


Z moim pierwszym mężem rozstałam się, gdy nasza córka Hania miało 10 lat. Nie chciałam przeprowadzać się do rodziców. Pamiętam, jak jako studentka często miałam z nimi konflikty. Teraz, gdy moja córka jest już starsza i ma swój charakter, być z nimi pod jednym dachem byłoby nieznośne. Postanowiłam wynająć małe mieszkanie. Z biegiem czasu, kiedy Hania miała już 15 lat, poznałam Mikołaja. Był o trzy lata starszy ode mnie. Również przechodził przez rozwód, jego żona odeszła do młodszego mężczyzny. Mikołaj miał własne mieszkanie, trzypokojowe. Kiedy zrozumieliśmy, że jesteśmy gotowi na wspólne życie, przeprowadziłam się do niego z córką. Hania nie nazywała Mikołaja ojcem, była już prawie dorosła i ich relacje nie były ciepłe.

Gdyby Hania miała 5 lat, być może u Mikołaja obudziłoby się jakieś ojcowskie uczucia, ale niestety tak nie jest, a oni byli dla siebie obcy. Hania dostała swój pokój, mały, ale przede wszystkim oddzielny. Ojciec Hani płacił alimenty, choć niewielkie. Kiedy córka skończyła 18 lat, zadzwonił i zasugerował, że jest już dorosła i więcej pieniędzy nie będzie. Wtedy Hania dostała się na państwową uczelnię w naszym mieście. W życiu nic się nie zmieniło. Ja płaciłam za jedzenie, sama gotowałam. Mikołaj płacił za rachunki. Nie mieliśmy wspólnego budżetu, każdy wydawał tyle, ile potrzebował, na to, co chciał. A potem Mikołaj porozmawiał ze mną na temat Hani: – Hanka jest już dorosła, samodzielna. Albo się wyprowadzi z mojego mieszkania, albo będzie płacić za swój pokój.

– Mikołaju, co się stało? Czym ona ci przeszkadza? Przecież nie masz problemów z pieniędzmi, po co… – Dla mnie ona jest obcą osobą. Fakt, że obca osoba mieszka w moim mieszkaniu, mnie niepokoi.
– Ale jestem przeciwna temu, aby Hania teraz pracowała, cały dzień jest na uniwersytecie.
– W takim razie sama zapłacisz za córkę.
– Proponujesz swojej partnerce, aby płaciła za swoje dziecko?
– TAK!
Znowu mam pecha. Nie mam szczęścia do mężczyzn. Spakowałam swoje i córki rzeczy i wyprowadziłyśmy się. Zamieszkałyśmy same w wynajętym mieszkaniu. Nie spodziewałam się tego po Mikołaju po tylu latach.

Oceń artykuł
TwojaCena
Kiedy mój mąż oświadczył, że córka z pierwszego małżeństwa ma płacić za pokój, straciłam cierpliwość.