Dziadek chce, żebym zabrała go do siebie. Za to w przyszłości przepisze na mnie swój dom

Dziadek powtarza, że potrzebuje spokoju, ale w moim mieszkaniu przy małym dziecku takiego spokoju nie ma i nigdy nie było. Nie wiem, jaką decyzję podjąć. Współczuję dziadkowi, ale co oznacza „wtedy przepiszę dom”. Wtedy jest kiedy?

Kiedy dziadek zadzwonił do mnie i poprosił, żebym do niego przyjechała, nie miałam pojęcia, o czym chce ze mną rozmawiać. Niestety, ani mój ojciec, ani moja mama już nie żyją, oboje zginęli w tragicznym wypadku. Odkąd moi rodzice zmarli nie rozmawiałam ani z nim, ani z jego rodziną. Mieszkaliśmy w tym samym województwie, ale godzinę drogi od siebie.

Mam 30 lat, męża i małe dziecko, które jeszcze nawet nie chodzi do szkoły. Nie żyje nam się łatwo, kilka lat temu wzięliśmy kredyt hipoteczny na mieszkanie i teraz każdy grosz oszczędzamy na spłatę. Miałam kiedyś propozycję, by wyjechać do pracy za granicę, ale nie mogłabym zabrać dziecka i zostawić męża samego.

 

Przeczytaj także: Dopiero wspólne mieszkanie z teściową otworzyło mi oczy na nią i na mojego męża. Nie spodziewałam się tego, co czekało mnie w jej mieszkaniu

 

Przyjechałam do dziadka i muszę przyznać, że go nie poznałam. Ma 75 lat, ale wygląda na znacznie starszego. Gdy tylko mnie zobaczył, zaczął mnie przytulać i płakać, mówiąc, że nie ma nikogo bliższego niż ja.

Faktem jest, że jego żona zmarła dawno temu, a drugi syn prowadzi, powiedzmy, nie najlepszy tryb życia, pije, znika gdzieś na dłuższy czas, a potem wraca do domu. Nie dość, że nigdzie nie pracuje, to za nic nie płaci, to jeszcze popada w długi, które musi spłacać dziadek.

A teraz do rzeczy – dziadek chce, żebym go teraz zabrała do siebie, a on w przyszłości przepisze na mnie swój cały dom.

Mówi, że potrzebuje spokoju, ale przecież w moim domu takiego spokoju nie ma i nigdy nie było. Nie wiem, jaką decyzję podjąć, współczuję mu, ale co ona oznacza „wtedy przepiszę dom”. Wtedy, kiedy?

Mąż nalega, żebym się nie godziła i zapomniała o nim, bo czas pokaże, co zrobi wujek, brat mojego zmarłego taty.

Krótko mówiąc, nie wiem, co robić. A jak Wy byście się zachowali na moim miejscu?

Oceń artykuł
TwojaCena
Dziadek chce, żebym zabrała go do siebie. Za to w przyszłości przepisze na mnie swój dom