Przez całe dzieciństwo, Wojtek marzył o wyjeździe do miasta. Kiedy jego marzenie się spełniło, zrozumiał, jaki popełnił błąd

Wojtek urodził się na wsi i spędził tam całe swoje dzieciństwo. Chłopiec był wychowywany przez matkę, gdyż jego ojciec zginął podczas pracy w lesie. Jego żona była wtedy w ciąży. Wojciech wyrósł na miłego i dobrze wychowanego chłopca. Gdy skończył 18 lat i szkołę zawodową, wyjechał do miasta, aby podjąć naukę w technikum. Jednak wszyscy krewni odradzali mu ten wyjazd, mówili, że powinien iść do pracy i zacząć na siebie zarabiać. Matka też nie chciała go puścić, bo był jej jedynym wsparciem i pomocą w domu. On jednak nie słuchał nikogo.

W mieście chłopak wyszkolił się na mechanika samochodowego. Zaczął pracować i większość swoich zarobków wysyłał matce. Ożenił się, ale po 5 latach wzięli rozwód. Żona nie doceniała go, mówiąc, że nie zarabia wystarczająco dużo. Miał już dosyć miasta. Nie mógł żyć w miejscach, gdzie wszystkie problemy, rozwiązywane są przez pieniądze.

Jego matka rozmawiała z nim przez telefon i mówiła:

–  Synu, wracaj na wieś. Tu jest mnóstwo pracy. Żonę też tutaj znajdziesz, spójrz tylko na Anię od Matysiaków, niczego jej nie brakuje!

Wojtkowi też podobała się ta dziewczyna, ale bał się, czy znowu nie będzie dla niej za biedny. Chłopak miał teraz 40 lat i dostał pracę w tartaku, tam też dużo nie zarabiał. Jednak najważniejsze było to, że czuł się szczęśliwy. W końcu zrozumiał, że miasto nie jest dla niego. Ożenił się z Anną i urodziło im się pierwsze dziecko, ale dla Wojtka najważniejsze jest to, że jego mama jest wreszcie szczęśliwa.

Oceń artykuł
TwojaCena
Przez całe dzieciństwo, Wojtek marzył o wyjeździe do miasta. Kiedy jego marzenie się spełniło, zrozumiał, jaki popełnił błąd