Marcin miał 32 lata, ale nigdy nie miał bliższych relacji z płcią przeciwną, poza kilkoma, romantycznymi spotkaniami. Na tle tych wszystkich niepowodzeń, nie miał już nadziei na znalezienie dziewczyny. W ciągu najbliższych kilku lat, porzucił wszelkie próby poszukiwań osobistego szczęścia i zaczął się rozwijać zawodowo. Jego szefowie nieustannie go chwalili, nazywając najlepszym pracownikiem, ale inni koledzy, byli w większości złośliwi w stosunku do niego. Fakt, że mimo swojego wieku, mężczyzna nadal mieszkał z matką, nie był głównym powodem takiego zachowania współpracowników.
Niedawno, Marcin bardzo polubił jedną ze swoich nowych koleżanek, Iwonę.
Dziewczyna była wyjątkowo miła i piękna, dlatego wielu kolegów, od dawna miało na nią oko. Chłopak widząc to, musiał działać zdecydowanie i szybko. Dwa tygodnie po tym, jak się poznali, rozmawiali już ze sobą bardzo swobodnie, nawet na tematy osobiste. Dwa miesiące później, chłopak zmęczony ciągłą kontrolą matki, postanowił wprowadzić się ze swoją pierwszą dziewczyną do wynajętego mieszkania.
Jak można było się spodziewać, matce Marcina nie spodobał się fakt, że jej ukochane dziecko, opuściło gniazdo. Kobieta postanowiła spiskować przeciwko Iwonie, aby ta go zostawiła, tak jak wszystkie poprzednie kandydatki na synową.
W jednej z rozmów, matka chłopaka powiedziała jej, że jeśli nie zerwie z jej synem, to pożałuje. Tak zastraszyła biedną dziewczynę, że zaniemówiła, a chłopak szybko poczuł, że coś się zmieniło w ich związku na gorsze.
Pewnego dnia, mężczyzna postanowił poważnie porozmawiać ze swoją ukochaną. Ona opowiedziała mu o tym, co powiedziała jej jego matka. Kobieta pracowała w Urzędzie Gminy na wysokim stanowisku i była w stanie zaszkodzić każdemu. Miała ogromne znajomości, prawie w każdej firmie w mieście.
Po tym, co usłyszał Marcin, postanowił porozmawiać ze swoją matką. Od tamtej pory już się nie widzieli.
Pół roku później, zakochana para wzięła ślub, a teściowa dziewczyny, nie była nawet obecna na weselu.




