Od dzieciństwa słyszałam od rodziców, że jestem do niczego i nikomu niepotrzebna – mimo że mówi się,…

Kiedy byłam jeszcze małą dziewczynką, rodzice powtarzali mi, że nie jestem nikomu potrzebna, że do niczego się nie nadaję.

Zawsze powtarzano, że rodzina to największy skarb, a matka stoi najbliżej serca swojego dziecka. Przecież to matka dziewięć miesięcy nosiła mnie pod sercem, potem przeżywała trudy porodu, nie spała po nocach i poświęcała dla mnie wszystko, co miała.

Tak mawiano, ale w mojej rodzinie wyglądało to zupełnie inaczej. Ja i moja mama różniłyśmy się wszystkim. Nigdy nie mogłyśmy zbudować prawdziwej więzi. Brakowało mi wsparcia z jej strony. Ile razy pojawiał się w mojej głowie jakiś pomysł, natychmiast gasiła go swoimi twardymi słowami i ponurym spojrzeniem.

W oczach matki byłam gapą, która nic nie umie i niczego się w życiu nie nauczy. Nie potrafiłam zrozumieć, dlaczego właśnie mnie tak traktuje. Jednak, gdy potrzebowała pomocy zaraz jednak zwracała się do mnie. I wtedy już nie przeszkadzało jej to, że jestem rzekomo bezużyteczna. Na szczęście był jeszcze mój ojciec, który mnie kochał i dodawał otuchy w trudnych chwilach.

Pewnego dnia postanowiłam rzucić wszystko i wyjechać z rodzinnego Krakowa do Warszawy, żeby rozpocząć nowe życie i poszukać własnego szczęścia. Kiedy mama się o tym dowiedziała, urządziła prawdziwą awanturę. Opowiadała niestworzone historie, a jej celem było zatrzymanie mnie na miejscu, w roli domowej pomocnicy, która dawała jej wygodę. Ale ja nie dałam się już złamać zdecydowałam, że staję na swoim.

Dziś, z perspektywy lat, widzę, jak bardzo opłaciło się podążać własną drogą. Mieszkam teraz na warszawskim Mokotowie, mam własne przestronne mieszkanie, prowadzę swoją firmę, jestem mamą dwójki wspaniałych dzieci i żoną cudownego mężczyzny, który mnie wspiera i szanuje. Kiedyś matka powtarzała mi, że nie dam sobie rady. Udowodniłam jej i sobie, że można. Każda osoba, która choć raz spróbuje odciąć się od negatywnych słów i uwierzyć w siebie, może góry przenosić.

Teraz wiem, że wiara w siebie to największy prezent, jaki można sobie dać, i nie żałuję ani jednej podjętej decyzji.

Oceń artykuł
TwojaCena
Od dzieciństwa słyszałam od rodziców, że jestem do niczego i nikomu niepotrzebna – mimo że mówi się,…