Mój przyjaciel Jurek znalazł sobie żonę, Olgę, która była niezwykle podobna do jego matki. Miały one te same nieznośne charaktery. Każda z nich broniła swoich racji, nie chcąc słuchać innych. Jurek i Olga zaczęli mieszkać razem z jego matką, bo nie mieli pieniędzy na osobne lokum. Tutaj zaczęły się codzienne kłótnie i skandale między dwiema kobietami. Raz nie mogły podzielić się kuchnią, innym razem nie podobało im się, jak druga porządkuje w domu. Aby uciec od ciągłych sprzeczek, Jurek zaczął powoli popadać w alkoholizm. Kiedy jest się pijanym, nie obchodzi już co dzieje się w domu – tak mówił.
A potem Olga dała wszystkim powód do radości – zaszła w ciążę. Podczas ciąży skandale ucichły, wszyscy czekali na narodziny dziecka. Urodził się chłopiec, nazwali go Rafałem. Ale po porodzie wszystkie niesnaski powróciły. Matka Jurka instruowała Olgę, jak wychowywać dziecko, a Olga prosiła teściową, aby nie wtrącała się w nie swoje sprawy. Wtedy Jurek zaczął często znikać w garażu, aby jakoś uciec od ciągłego hałasu w domu.
Gdy Rafał dorósł i znalazł sobie dziewczynę, przedstawił ją tylko ojcu. Przedstawienie jej matce i babci byłoby niebezpieczne. Mogłyby ją przestraszyć i nie zaakceptować w rodzinie. Jurkowi spodobał się wybór syna, to była mądra i cicha dziewczyna. Dopiero kiedy Rafał potajemnie poprosił ją o rękę, zdecydował się przedstawić ją matce i babci. Tak jak przewidział Rafał, matka i babcia natychmiast wyraziły swoje niezadowolenie. Nie wytrzymał takiego traktowania, spakował swoje rzeczy i z narzeczoną przeprowadzili się do osobnego mieszkania.
Mój przyjaciel został teraz w domu sam z żoną i matką. Martwię się o niego, bo pije coraz więcej, powoli zapomina o otaczającym świecie.
A żona i jej teściowa jakby tego nie zauważyły, ciągle kłócąc się o to, która z nich ma rację.




