Zatrudniłam swoją siostrę, ale okazało się to najgorszą decyzją w moim życiu. Jak mogłam być tak naiwna?

Od czterech lat prowadzę swój sklep z ekologiczną żywnością. To było moje marzenie. Mój mąż też u mnie pracuje, zajmuje się logistyką i dostawami, a na mnie spoczywa cała reszta. Czyszczę podłogi, zajmuję się sprzedażą, prowadzę także księgowość. Praca dla siebie jest ciężka, bo nie masz ustalonego grafiku. Ale cóż zrobisz … Około rok temu zdecydowaliśmy się zatrudnić pracownika. Po kilku rozmowach kwalifikacyjnych zrezygnowaliśmy z tego pomysłu. Bałam się zaufać. Pewnego dnia mama niespodziewanie zaproponowała zatrudnienie mojej siostry. Byłam zaskoczona, bo nigdy wcześniej nie pracowała.

Jej mąż był żywicielem rodziny. Ona siedziała w domu z dzieckiem. Ale pewnego dnia jej mąż miał dość całej sytuacji i powiedział, że będzie zarabiał tylko dla domu i dziecka. Nie zamierzał dawać pieniędzy swojej żonie. Wysłał ją szukać pracy. Nikt inny jej nie chciał zatrudnić, bo nie miała doświadczenia. Wtedy mama zaproponowała, żeby siostra pracowała u mnie. Powiedziała, że nie zamierza więcej iść na urlop macierzyński i mogę jej zaufać. Ogólnie rzecz biorąc, porozmawiałam z siostrą, pensja ją zadowoliła, więc podpisałam z nią umowę na czas próbny.

Jednak byłam przerażona tym, co robi. Kiedy mnie nie było w sklepie, był tam totalny bałagan. Już nie wspominając, że było bardzo brudno. I kiedy powiedziałam, że trzeba umyć podłogę, nagle się obraziła. Stwierdziła, że traktuję ją niesprawiedliwie. Powiedziała, że jestem jej siostrą, a nie szefową i nie zamierza robić tak, jak mówię. Opowiedziałam wszystko mamie, ale ona w ogóle nie popiera mojej decyzji, by zwolnić siostrę. Teraz już rozumiem, że warto pracować z krewnymi. To najgorsze, co można zrobić.

Oceń artykuł
TwojaCena
Zatrudniłam swoją siostrę, ale okazało się to najgorszą decyzją w moim życiu. Jak mogłam być tak naiwna?