Zastanawiam się, czy powinnam była wyjść za mąż za Michała

Miałam trudny okres po zerwaniu z moim chłopakiem i zanurzyłam się w pracy, w naszym rodzinnym sklepie. Moi rodzice postanowili go wyremontować, a później zorganizowali małe przyjęcie, na które zaprosili znajomych.

Tego wieczoru poznałam 38-letniego Michała, rozwiedzionego mężczyznę. Przez cały czas trwania imprezy nie opuszczał mojego boku, a jego komplementy i niestosowne żarty, zaczęły mnie nudzić.

Wrażenia po jego poznaniu nie należały do najprzyjemniejszych, jednak po pewnym czasie zaprosił mnie na spacer. Tak się złożyło, że akurat zerwałam z chłopakiem i chciałam odreagować, więc się zgodziłam. Miałam dopiero 25 lat i nie myślałam o nim poważnie, był dużo starszy, ale chciałam zapomnieć o tym, co mnie spotkało i w tym momencie, to nie miało znaczenia.

Spotykaliśmy się z Michałem przez około rok. Kiedy poprosił mnie o rękę, od razu się zgodziłam, tylko, że nie poszło tak, jak chciałam.

Zawsze marzyłam o tym, aby mieć wielkie wesele i na swój ślub założyć piękną suknię. Michał powiedział jednak, że pieniądze, które miał odłożone, przeznaczył na przyjęcie z okazji ukończenia szkoły przez córkę. Musieliśmy również zrezygnować z podróży do Turcji, gdzie mieliśmy spędzić nasz miesiąc miodowy. W końcu pobraliśmy się skromnie i świętowaliśmy w domu moich teściów.

Po ślubie zamieszkaliśmy z moim mężem i jego matką. Kobieta starała się pokazać wszystkim, że należy do wyższych sfer, ale mieszkając z nią, od razu zdałam sobie sprawę, że to dalekie od rzeczywistości.

Matka mojego męża była typową kurą domową. Przez dwa miesiące musiałam remontować i robić porządki w domu, a moi rodzice dali nam pieniądze na nową łazienkę. Całymi dniami spędzałam czas na gotowaniu i sprzątaniu. Lubię czystość i porządek, więc nie wyobrażam sobie życia w inny sposób.

Nie podobały mi się niespodziewane wizyty córki, która przychodziła do ojca po pieniądze, mój mąż był dla niej zbyt hojny. Jej suknia balowa kosztowała znacznie więcej niż moja ślubna. Michał podarował również córce i jej matce wycieczkę do Turcji, jako prezent na zakończenie studiów. Właśnie tam mieliśmy jechać po ślubie. Potem córce nie wystarczyło budżetu i ojciec powiedział, że zapłaci jej całe czesne.

Po wyjściu za mąż, nadal pracowałam w sklepie moich rodziców. Nasze rodzinne wydatki spadały całkowicie na mnie. Byłam jedyną osobą, robiącą zakupy w tym domu, a moi rodzice regularnie przynosili nam mięso i warzywa, zapełniając lodówkę po brzegi. Michał nadal utrzymywał córkę i byłą żonę.

Podobało mi się, że mój mąż był troskliwym ojcem i synem, ale dlaczego miał nakładać na matkę swojej córki i się z nią spotykać? Byłam przecież młodsza od niego i chciałam, żeby mężczyzna się mną zaopiekował, poświęcił swój czas dla mnie, lecz cała jego troska była tylko czczą gadaniną.

Miesiąc temu mój brat się ożenił, moi rodzice sprzedali mieszkanie, które mieli po babci. Powiedziałam o tym mężowi. Kiedy Wojtek dostał pieniądze od mojej mamy i ojca, mojemu mężowi się to nie spodobało i od razu powiedział o wszystkim swojej mamie. Teściowa zadzwoniła do moich rodziców i oburzyła się. Według niej, ponieważ wyszłam za mąż bez posagu, mój mąż powinien dostać część pieniędzy. Zastanawiam się, czy powinnam była wychodzić za takiego człowieka.

Opinia redakcji:

Bohaterka tej historii spieszyła się, by wyjść za mąż. Chcąc odwrócić uwagę od rozstania z chłopakiem, zwróciła się ku innemu mężczyźnie. Każdy lubi być zauważony i otoczony opieką, ale same piękne słowa nie zbudują związku.

Sytuacja z córką nie ulegnie zmianie, bo dzieci zawsze są dziećmi dla swoich rodziców, ale stosunek do synowej w tej rodzinie, nie wróży nic dobrego. Kiedy mąż słucha tylko swojej matki i nie jest zainteresowany opinią swojego współmałżonka, należy pomyśleć, czy on naprawdę ją kocha? Może po prostu znalazł kucharkę i sprzątaczkę do swojego domu? Od takiego męża powinnaś uciekać.
Co o tym sądzisz?

Oceń artykuł
TwojaCena
Zastanawiam się, czy powinnam była wyjść za mąż za Michała