Zamiast kupić wiązankę na grób ojca, kupiła nowe futro i kozaki. Mówi, że na cmentarz nie pójdzie w łachmanach

Uważam to za głupotę! Moja synowa, która zawsze o zmarłym ojcu szczebiotała „kochany tatunio”, zamiast zachować się jak przystało, zrobiła coś, co nazwać można tylko jednym słowem – skandal!

Wyobraźcie sobie, że zamiast kupić zwyczajną, porządną wiązankę kwiatów na grób swojego własnego ojca, kupiła sobie nowe futro i buty.

Powiedzcie mi, czy to jest zachowanie godne szacunku wobec zmarłego ojca? Czy tak trudno zrozumieć, że na cmentarz nie chodzi się dla własnego wyglądu czy bycia modnym? To miejsce jest przecież święte, pełne pamięci i wspomnień dla tych, którzy odeszli. A ona przyszła tam jakby na pokaz mody, w swoim nowym futrze, a w torebce miała zwykły, najtańszy znicz.

Ja rozumiem, że młodzi mają teraz inne standardy, chcą się pokazać i wszystkim podobać, ale są granice tego szaleństwa.

 

Przeczytaj także: Gdy ja haruję na gospodarstwie, mąż z teściową planują jak pozbyć się mojego majątku. To jest obrzydliwe!

 

Naprawdę, nie mogę pojąć, jak można być takim egoistą i nie doceniać prawdziwych wartości w życiu. Przecież życie to nie tylko świetne ubrania czy najnowsze gadżety. To tradycja, pamięć i uczucia. Ale dla synowej wygląd i prestiż wydają się być ważniejsze niż żałoba i szacunek dla zmarłego ojca.

Pojechałam na cmentarz razem z nią i z synem, choć żałuję, bo wolałabym już zostać w domu i pojechać sama autobusem kolejnego dnia. Ale wtedy już nie byłoby tak uroczyście. A mi bardzo na tym zależy, żeby chociaż raz do roku pomodlić się nad grobem mojej rodziny w trakcie mszy świętej i przyjąć na cmentarzu komunię.

Od razu, kiedy przyjechaliśmy chciałam się pomodlić w ciszy, ale ona zamiast wyrazić żal i zadumę na cmentarzu, nosiła to swoje futro jak trofeum i stukała obcasami. Czy to jest właściwe zachowanie po śmierci najbliższej osoby? Ja osobiście uważam, że nie.

Zastanawiam się, czy ona w ogóle zdaje sobie sprawę z tego, co zrobiła. Może to jest tylko przejściowa głupota, a może rzeczywiście straciła jakikolwiek kontakt z rzeczywistością. Jedno jest pewne – jej zachowanie jest dla mnie niedopuszczalne i godne pożałowania.

 

Oceń artykuł
TwojaCena
Zamiast kupić wiązankę na grób ojca, kupiła nowe futro i kozaki. Mówi, że na cmentarz nie pójdzie w łachmanach