W sercu jestem sentymentalnym romantykiem, który pragnie szczerych uczuć, ale wokół ciągle kręciło się stado materialistycznych kobiet, które bardziej interesowały moje pieniądze i sukces, niż ja sam.

Moim rodzicom bardzo zależało na moim wychowaniu, które z pełną odpowiedzialnością mi zapewnili, jako szanowani i wykształceni ludzie. Od najmłodszych lat aktywnie rozwijali moje naturalne predyspozycje i talenty, a mama uważnie kontrolowała jakość mojej edukacji. W szkole byłem jednym z najlepszych – brałem udział i zdobywałem czołowe miejsca w olimpiadach. Nauczyciele ciągle mnie wyróżniali na tle innych, co budziło zazdrość i wrogość ze strony rówieśników. Nie zwracałem na to uwagi, a moi rodzice zawsze mnie wspierali. W wieku nastoletnim zacząłem uprawiać sport i osiągnąłem dobrą formę fizyczną. Dostałem się na uniwersytet bez większych trudności i uczyłem się tam doskonale, więc prawie natychmiast zauważono mnie i zaproponowano pracę.

Już od siedmiu lat z sukcesami robię karierę i podbijam szczeble korporacyjnej drabiny. Mogę być określony jako zamożny i ambitny młody człowiek. Tak, nie cierpię na skromność, bo naprawdę jestem z siebie dumny. Mam świetne wynagrodzenie – w zeszłym roku kupiłem sobie mieszkanie w centrum. Niestety, nie mogę pochwalić się sukcesami na froncie osobistym. Zawsze byłem zbyt zajęty, aby zauważyć tę lukę w moim życiu, ale teraz, kiedy mam prawie 30 lat, wyraźnie czuję, że brakuje mi ciepła w moim życiu. Chciałbym mieć bliską osobę, do której będzie miło wrócić po pracy.

Przez całe swoje życie nie miałem poważnych związków. Wokół ciągle kręciło się stado materialistycznych kobiet, które bardziej interesowały moje pieniądze i sukces, niż ja sam – to mi nie pasuje. W sercu jestem sentymentalnym romantykiem, który pragnie szczerych uczuć.

Niedawno poszedłem na randkę z kobietą, którą poznałem w Internecie. Nie opowiedziałem jej o swojej sytuacji finansowej, bo nie chciałem, aby spotykała się ze mną przez to, i jednocześnie postanowiłem sprawdzić jej motywy. Zaprosiłem ją na spacer do parku – początkowo była nieco zaskoczona, ale ostatecznie zgodziła się. Spacerowaliśmy, rozmawialiśmy, ale w końcu nie wytrzymała: „Może pójdziemy gdzieś indziej?” Zaproponowałem tanie kawiarnie. Wyglądała na rozczarowaną. Szybko wymyśliła pretekst, aby wrócić do domu, i więcej nie kontaktowała się ze mną. Okazało się, że już wcześniej sprawdziła moje profile społecznościowe i wiedziała, że mam pieniądze. Mam nadzieję, że kiedyś znajdę swoją drugą połówkę i osiągnę szczęście.

Oceń artykuł
TwojaCena
W sercu jestem sentymentalnym romantykiem, który pragnie szczerych uczuć, ale wokół ciągle kręciło się stado materialistycznych kobiet, które bardziej interesowały moje pieniądze i sukces, niż ja sam.