Ukradli z grobu babci wszystkie kwiaty. Za rok do wiązanki kupię też kłódkę

Nie mam słów na to, co dziś przeżyłam. Ustroiłam grób swojej babci na dzień przed Wszystkimi Świętymi, a gdy przyszłam na cmentarz 1 listopada, grób był goły!

Komplet składał się z bukietu z białych róż i hortensji oraz wiązanki w kształcie serca również z białych róż, hortensji, udekorowanych sztucznymi zielonymi i żółtymi liśćmi. Wydałam na to wszystko ponad 200 złotych, ale to już moja coroczna tradycja, by w ten piękny sposób uczcić pamięć o babci, która mnie wychowywała.

Niestety jakaś „hiena cmentarna ” ukradła cały komplet z grobu, mimo że obie wiązanki zostały podpisane nazwiskiem babci. Najwidoczniej już nawet to nie odstrasza złodziei przed kradzieżą .

Mój piękny bukiet i wiązanka zniknęły, jakby rozpłynęły się w powietrzu. Grób babci był pusty, ktoś zabrał z niego wszystko, zostało tylko kilka zniczy. Byłam oburzona i rozżalona zarazem. Jaki wstyd przed dalszą rodziną, pomyślcie. Pewnie przyszli też pomodlić się na ten grób, a tam pusto, jakbym zapomniała.

 

Przeczytaj także: Jedyna córka tak mnie urządziła… Cały mój majątek postanowiłam oddać naszemu proboszczowi

 

Babci zawdzięczam bardzo dużo. Ona mnie wychowywała, bo rodzice opuścili mnie już w dzieciństwie i wyjechali za granicę. Gdyby nie pomoc babci nie mogłabym nawet ukończyć studiów. Później jeszcze za swojego życia przepisała mi mieszkanie, w którym teraz mieszkam. Żadne pieniądze świata, żadna najlepsza wiązanka, nie wynagrodzą tego, ile dla mnie zrobiła, ale zawsze mam nadzieję, że w ten dzień patrzy na mnie z góry i jest szczęśliwa, bo kochała białe róże.

Tak czy inaczej, nie mogę zrozumieć, jak ktoś mógł być tak bezczelny i pozbawiony szacunku do zmarłych, żeby ukraść kwiaty z grobu. Moja babcia zawsze była człowiekiem szanującym innych, a teraz ktoś pamięć o niej splamił swoim okrucieństwem.

Przeszłam przez cały cmentarz, ale prawdopodobnie bukiet i wiązanka zostały sprzedane albo wywiezione na inny cmentarz.

Szczerze mówiąc, nie tylko ręce mi opadają, ale nóż się w kieszeni otwiera. I każdy, kto doświadczył takiej kradzieży na własnej skórze pewnie mnie rozumie, że nie chodzi o pieniądze. To nie jest majątek, ale dla kogoś, kto przynosi kwiat na grób bliskiej osoby, ma on inną wartość.

Jeśli tak to ma wyglądać, za rok oprócz kwiatów, kupię też kłódkę albo jakiś łańcuch. Nie pozwolę na to, by bezczelnie ktoś kradł to, co należy się moim zmarłym bliskim!

Oceń artykuł
TwojaCena
Ukradli z grobu babci wszystkie kwiaty. Za rok do wiązanki kupię też kłódkę