Roman wrócił z urlopu i stwierdził, że galeria handlowa, w której pracował, przeszła znaczące i ciekawe zmiany. Na ich piętrze pojawił się nowy sklep, a w nim nowi pracownicy.
Sam Roman pracował jako sprzedawca w dziale AGD. Był młody, przystojny i dodatkowo samotny. Wszyscy jego koledzy poznali już nowych pracowników. A tak przy okazji, pracowały tam tylko kobiety.
Roman bardzo polubił dziewczynę o imieniu Maria. Po cichu nawet pytał o nią swoich kolegów, a jeden z z nich powiedział:
– Moja teściowa mieszka na tej samej ulicy, co ona, tylko po drugiej stronie. Maria jest mężatką i ma dziecko.
– Hmm, a kim jest jej mąż? – zapytał Roman.
– Zwyczajny facet. Pracuje w fabryce.
– Rozumiem.
Roman nigdy wcześniej nie interesował się zamężnymi kobietami, uważał je zakazane. Ale Maria zapadła mu głęboko w pamięć: „Poznam Cię lepiej, a potem będzie, co ma być”.
W dziale, w którym pracowała kobieta, sprzedawano telefony komórkowe, karty SIM i doładowania kont. Roman poszedł najpierw zapytać o telefony, później doładować konto i kupić ładowarkę do smartfona. Powodów było wystarczająco dużo.
Ale Maria nie wykazywała zainteresowania mężczyzną, rozmawiała z nim, jak z innymi.
Stał się bardziej wytrwały i zaprosił Marię na obiad. Próbował z nią porozmawiać, dowiedzieć się o niej więcej. Jednocześnie nie zapomniał podkreślić, że jest dobrym i prawdziwym mężczyzną, wręcz rycerzem na białym koniu.
Oczywiście nie bezpośrednio, opowiadał historie, które pokazywały go z najlepszej strony.
Roman doskonale rozumiał, że kobiety kochają uszami, więc kiedy znalazł się obok Marii, po prostu nie zamykał ust. Zdecydował o wszystkim sam, że chce być z tą kobietą! To, że była mężatką, nie stanowiło już dla niego przeszkody.
A Maria wcale nie żywiła do Romana głębszych uczuć. Tak, był wesoły, zabawny, ale dla niej był tylko przyjacielem. Wypili razem kawę, zjedli lunch i szli do domu, a ona nie potrzebowała niczego więcej.
Sama kobieta nie rozumiała, kiedy radykalnie zmieniła się jej postawa wobec niego. Siedząc w domu w dzień wolny, nudziła się. Przychodząc do pracy szukała jego wysportowanej sylwetki wśród innych kolegów.
Wszyscy wokół zauważyli, że między Marią i Romanem pojawiła się iskra. Przyjaciele powtarzali jej, by dbała o męża i nie pozwoliła sobie na żadne ulotne romanse, bo to strata czasu. Jednak na imprezie firmowej pozwoliła Romanowi się przytulić. Potem oboje wyszli na spacer trzymając się za ręce.
I nagle, Roman zaproponował, by z nim zamieszkała, a Maria zgodziła się.
Młodzi ludzie nadal się spotykali, wybierali miejsca, w których nie widzieliby ich znajomi. Podczas jednego z takich spacerów Roman powiedział Marii, że ją kocha.
Był zdumiony swoimi uczuciami. Jak to się stało, że zakochał się w tej słodkiej, atrakcyjnej dziewczynie? Nie miał przecież poważnych zamiarów.
Maria też nie miała zamiaru zmieniać swojego życia. Chociaż po pojawieniu się dziecka jej uczucia do męża gdzieś zniknęły. Kobieta przestała interesować się swoim wybrankiem. Nie miała wtedy ani czasu, ani siły, żeby coś naprawiać. Potem wszystko się uspokoiło, a raczej Maria po prostu zobojętniała i żyła z dnia na dzień.
Dopiero z Romanem zrozumiała, czym jest prawdziwa miłość i jak namiętna może być prawdziwa pasja. Kobieta nigdy wcześniej nie odczuwała tak żywych uczuć, więc nie chciała stracić tego poczucia szczęścia.
I choć panuje opinia, że szczęścia nie zbuduje się na cudzym nieszczęściu, są zakochani od szesnastu lat. Ich uczucia nie gasną, a jedynie rozpalają. Nadal mają wszystko przed sobą!



