Przypadkowo natknęłam się na mojego byłego chłopaka przed sklepem, a on zaprosił mnie na kolację. Nie miałam wtedy pojęcia, jak to się skończy

Jedną z moich większych obaw jest to, że spotkam kogoś znajomego w przypadkowych miejscach. NIe dlatego, że jestem aspołeczna czy nie lubię ludzi. Po prostu wszyscy są pewni, że będę zadowolona ze spotkania, a ja często spieszę się lub mam inne plany. Tydzień temu wychodziłam ze sklepu, gdy nagle usłyszałam, że ktoś mnie woła z tyłu. Odwróciłam się, a tam stał wysoki chłopak o krótkich włosach i znajomych rysach. Rozpoznałam go, był moim chłopakiem jeszcze w czasach szkolnych.

Wtedy był gotów odrobić moją pracę domową i nosić moją torbę, a ja bez wahania korzystałam. Staliśmy pod tą kawiarnią, a on zaczął mi obszernie opowiadać o swoim życiu i o tym, co osiągnął, mimo że wcale go o to nie prosiłam. W pewnym momencie chciałam zadzwonić do siostry, by udawać, że coś się stało i muszę szybko wracać, ale mój misterny plan nie udał się.

On za to zaprosił mnie na kolację do restauracji, która była tuż obok. Nie odmówiłam, na moje wielkie nieszczęście. Nie potrafię powiedzieć ludziom wprost, że nie mam ochoty z nimi rozmawiać, nie chcę ich urazić. Rozmawialiśmy długo, ja jednak byłam w ciągłym zakłopotaniu, w ogóle nie interesowało mnie, co opowiadał. Podobno miał żonę, z którą aktualnie się rozwodził, dziecko, z którym nie utrzymuje kontaktu ze względu na teściową, chore stawy i kredyt, który musi spłacać sam. Ja o sobie nie powiedziałam absolutnie nic. Zaczęłam opowiadać, ale w moment mi przerwał i kontynuował monolog o sobie. Naprawdę nie chciałam ciągnąć dalej tej rozmowy i po prawie dwóch godzinach zawołałam kelnera po rachunek. I wiecie… Mój były chłopak nawet nie zaproponował, że zapłaci. Cieszę się, że zerwaliśmy, ale wyrzucam sobie, że straciłam tyle czasu na człowieka, który dla mnie nie ma już żadnego znaczenia.

Oceń artykuł
TwojaCena
Przypadkowo natknęłam się na mojego byłego chłopaka przed sklepem, a on zaprosił mnie na kolację. Nie miałam wtedy pojęcia, jak to się skończy