Olaf i Irena pół roku temu kupili większe mieszkanie i je remontowali. Niestety, jej mąż nie doczekał zakończenia remontu. Nie zdążyli razem w nim zamieszkać.
Dwa miesiące po śmierci Olafa prace zostały zakończone i Irena z synem mogła się przeprowadzić. Kobiecie było bardzo ciężko na sercu, ponieważ razem z mieszkaniem zostawiała najlepsze wspomnienia swojego życia. W przeprowadzce pomagał im Karol – przyjaciel męża. Pakowali rzeczy rozmawiając. Podczas konwersacji Irena doznała prawdziwego szoku. Okazało się, że Olaf miał problemy z sercem, długo się leczył, nawet leżał w szpitalu. Ukrył ten fakt przed nią zasłaniając się podróżą służbową.
Nie chciał martwić żony i syna, ukrywał przed nimi swoje problemy zdrowotne.
Irena się wtedy załamała. Wyrzucała sobie, że nie zauważyła problemów u swojego męża, i że nie wspierała go. Pewnego dnia przyszedł do nich w gości Karol i przekazał Irenie list napisany przez Olafa przed śmiercią. Karol powiedział, że Olaf poprosił go o przekazanie listu żonie wtedy, gdy będzie już w nowym mieszkaniu.
W liście Olaf dziękował żonie za lata spędzone razem, za syna, za wszystko. Prosił, żeby nie obwiniała siebie i żeby zawsze z optymizmem patrzyła w przyszłość. Wyraził nadzieję, że Irena jeszcze spotka w życiu godną osobę, która ją pokocha całym sercem, tak jak on kochał ją.
Pewnego dnia Irena zasnęła i wydało się jej, że ktoś delikatnie dotknął jej ręki. Otworzyła oczy i zobaczyła Olafa, który pochylił się nad nią, nawet poczuła jego ciepło. Od tego dnia Irena zaczęła żyć na nowo, a w jej sercu zagościł spokój.




