Przez długi czas w naszym domu, przebywała moja teściowa z córką. Pewnego dnia z torebki, zniknęła cała moj pensja i nie tylko.
Z mężem żyło nam się bardzo dobrze. Kochaliśmy się i doskonale rozumieli. Jednak pewnego dnia, wszystko się zmieniło. Powodem było to, że Przemek dostał awans, oczywiście z podwyżką pensji. Przynosił do domu dużo pieniędzy, byłam szczęśliwa, myślałam, że teraz będziemy żyć bez wyrzeczeń, wreszcie weźmiemy kredyt i kupimy dom. Miałam nadzieję, że będziemy podróżować, ale bajka szybko się skończyła. Moja teściowa i szwagierka zaczęły dzwonić codziennie i prosić o pieniądze, albo żeby zapłacić czynsz, albo lodówka była pusta i nie było co jeść. Ciągle czegoś potrzebowały, torebki, butów i tak bez końca. Mój mąż nigdy nie odmawiał, zawsze dawał im pieniądze. Zaczęło mnie to denerwować.
Potem zaczął późno wracać do domu po pracy, bo jeździł do nich, kupował artykuły spożywcze i tam zamawiał obiad z przywozem. Niedługo potem został zwolniony i szukał pracy z wysoką pensją, ale nic nie znalazł, więc przestał szukać.
– Nie będę pracował za grosze, to nie dla mnie – powtarzał.
Nie mieliśmy za co żyć, więc sama poszłam do pracy. Teściowa od razu zaczęła mnie prosić o finansowe wsparcie. Dzwoniła do mnie prawie codziennie. Byłam oburzona, że wcześniej nie chciały nawet ze mną rozmawiać. Zarabiam na swoje dzieci, na swoją rodzinę, a nie na darmozjadów.
Pewnego dnia wróciłam z pracy, a w domu czekała na mnie niespodzianka. Moja teściowa i siostra męża, postanowiły się do nas wprowadzić. Wraz z dwójką dzieci, mieszkamy w dwupokojowym mieszkaniu, a nie jest ono na tyle przestronne, aby przyjmować gości. Teraz musiałam ich nakarmić i utrzymać, byłam wściekła. Zostały u nas przez prawie miesiąc. Nasze życie, stało się koszmarem. W domu panował bałagan, rzeczy były wszędzie porozrzucane.
Wreszcie dostałam awans i teraz płacono mi dwa razy więcej. Trzy dni temu, otrzymałam pensję, to była całkiem spora suma. Na drugi dzień rano odkryłam, że w mojej torebce nie ma pieniędzy, gości też nie było w domu. Nie mogłam uwierzyć, że zostałam okradziona w tak bezczelny sposób. Od tamtej pory, nie kontaktowałam się z nimi i nie chcę ich znać.


