Przez cały rok płaciliśmy raty kredytu naszych dzieci! Ani grosza więcej już nie damy! Mój mąż i ja…

Cały rok płacenia za dzieci, żeby spłacić kredyt! Już nie dam ani złotówki więcej!

Ja i żona mamy jedno dziecko, dorosłego syna. Ma już własną rodzinę, a my jesteśmy już dziadkami.

Dorastałem w czasach PRL-u, ożeniłem się, mając trzydzieści lat. W tamtych latach to już uchodziło za jakieś stare kawalerstwo. Oczekiwania były proste: ślub i od razu dzieci. Nie mieć dzieci, to było jakby mieć jakąś straszną chorobę w rodzinie.

Z żoną zdecydowaliśmy się na jedno dziecko i to nam wystarczyło. Zawsze wiedzieliśmy, że wychowanie dziecka kosztuje niemało, a im więcej dzieci, tym więcej pieniędzy potrzeba, żeby je porządnie utrzymać.

Dzięki tej decyzji daliśmy radę zapewnić synowi porządne wykształcenie i ułożyć sobie życie.

Syn jednak miał zupełnie inne podejście. Chwilę po ślubie jego żona, Agnieszka, zaszła w ciążę pojawił się nasz wnuk. Młodzi nie mieli własnego mieszkania, więc wzięli kredyt. Jakoś dawali sobie radę, regularnie spłacając raty. A tu zaraz dowiedzieliśmy się, że Agnieszka znowu jest w ciąży. Zapytałem ich, jak zamierzają utrzymać dwoje dzieci i spłacać kredyt na mieszkanie. Obrazili się, mówiąc, że sobie poradzą. Powiedziałem, że jeśli dadzą radę, to dobrze.

Długo się trzymali. Ale potem Agnieszka musiała przestać pracować, a syn stracił zatrudnienie. Co było robić? Zdecydowali się przeprowadzić do naszego mieszkania, które wcześniej wynajmowaliśmy komuś innemu. Żona wtedy stwierdziła, że pomożemy młodym spłacać kredyt. I tak przez cały rok płaciliśmy za nich raty kredytu hipotecznego. Wydawało się nam wtedy, że pomagamy dzieciom najlepiej, jak potrafimy. Okazało się jednak, że było inaczej.

Ostatnio dowiedziałem się, że kredyt nie został spłacony mają sześć miesięcy zaległości. Gdzie się podziały pieniądze? Żona wściekła, ja jestem zdruzgotany. Nie wiem, co powiedzieć, nie wiem, co robić. Chcieliśmy dobrze i chcieliśmy pomóc dzieciom, a oni po prostu żyli na naszym utrzymaniu i nic sobie z tego nie robili. I co teraz zrobić?

Oceń artykuł
TwojaCena
Przez cały rok płaciliśmy raty kredytu naszych dzieci! Ani grosza więcej już nie damy! Mój mąż i ja…