Podczas przypadkowego spotkania na ulicy, zakochałam się w najprzystojniejszym chłopaku na świecie. Wtedy też zorientowałam się, że jest niewidomy… Mój kochany mąż często żartuje, że najlepszym sposobem na poznanie gorącego chłopaka jest zwalić go z nóg. Właśnie w tej sposób się poznaliśmy. Pewnego dnia jechałam na rolkach wpatrzona w niebo i zupełnie nie zauważyłam przystojnego mężczyzny na mojej drodze. Zderzenie było dość gwałtowne. Upadłam na niego całym ciałem, on stracił równowagę i poleciał prosto na chodnik. W wyniku upadku odnieśliśmy lekkie i niegroźne obrażenia. Przez dwa dni bolało mnie ramię i to właściwie tyle. Sławek też oberwał kilkoma zadrapaniami. Wtedy właśnie okazało się, że chłopak jest niewidomy. Poczułam się podwójnie zawstydzona swoją nieuwagą. Czułam się w obowiązku aby odprowadzić go do samych drzwi jego domu.
Po tym wydarzeniu nie mogłam przestać o nim myśleć. Miałem wrażenie, że jest najprzystojniejszym i najfajniejszym facetem jakiego spotkałam w życiu. W końcu, z premedytacją wybrałam się na spacer w okolice miejsca jego zamieszkania. Czekałam pół dnia, żeby go spotkać. Nareszcie go ujrzałam. Nie wahałam się zbyt długo i śmiało poprosiłam go numer telefonu i zaprosiłam na randkę. Palnęłam niezłą gafę i jak ostatnia idiotka zapytałam czy poszedłby ze mną do kina. Dopiero po chwili zdałam sobie sprawę z mojej głupoty. Na szczęście Sławek obrócił to wszystko w żart. Szybko z etapu randkowania nasza relacja przeistoczyła się w dojrzały związek, który ostatecznie zakończył się małżeństwem. Podziwiam mojego męża każdego dnia, jak mimo swojej niepełnosprawności z powodzeniem radzi sobie ze wszystkimi obowiązkami domowymi. Główna zasada w naszym mieszkaniu jest taka, aby każda rzecz miała swoje miejsce. Sławek ma wszystko opanowane. Często orientuje się lepiej ode mnie gdzie co jest. Mamy wspaniałego synka. Nigdy nie myślałem, że wybranek mojego serca będzie niewidomy. Nie żebym był przeciwna takiemu obrotowi sprawy, po prostu nigdy nie przyszło mi to do głowy. Jestem wdzięczna, że wszystko w moim życiu tak się potoczyło. Naprawdę bardzo kocham mojego męża.




