Po prawie pięćdziesięciu latach razem, miłość między Marią a Józefem nie wygasła lecz stała się silniejsza i dojrzalsza. Na dobre i złe, w zdrowiu i w chorobie… Takiej miłości życzymy każdemu.


Ostatnio Maria cierpiała na silny ból pleców, więc musiała regularnie zatrzymywać się na odpoczynek. Torby były ciężkie. Sama nie zauważyła, jak nabrała w sklepie tyle różnych rzeczy. Jutro będą obchodzić z mężem czterdziestą ósmą rocznicę małżeństwa. Oboje są już starzy, ale miłość nie zgasła z biegiem czasu, tylko się przekształciła. Namiętność i żywe uczucia młodości z czasem przekształciły się w prawdziwe duchowe pokrewieństwo dusz, szacunek, bliskość i zaufanie, w coś dojrzalszego i cenniejszego.

Tylko zdrowie zaczęło zawodzić Marię. Coraz częściej bolały ją plecy, stawy również zawodziły, szczególnie w deszczową pogodę. Ale starała się trzymać, bo stan męża był o wiele gorszy – Józef ostatnio zaczął tracić pamięć. Maria bardzo się obawiała, że pewnego dnia zapomni o niej na zawsze. Teraz epizody utraty pamięci były krótkotrwałe, ale wiadomo, że takie choroby mają tendencję do nasilania się z czasem. Być może życie małżonków byłoby prostsze, gdyby ich córka nadal żyła. Niestety zginęła piętnaście lat temu w wypadku samochodowym. To było ciężkim ciosem dla małżonków. Maria i Józef zdołali wyjść z depresji i melancholii dzięki wzajemnemu wsparciu. Teraz zostali całkowicie sami na świecie.

Wczoraj mąż zachorował, cały dzień miał gorączkę. Maria najpierw poszła do apteki, aby kupić dla niego leki, a później zrobiła zakupy w supermarkecie. Torby były dość ciężkie. Maria dotarła do wejścia do budynku, postawiła siatki, by chwile odpocząć. Nagle zauważyła jak męskie ręce chwyciły za jej torby. -Dlaczego nie zadzwoniłaś? Mógłbym pomóc, nie powinnaś nosić ciężkich toreb. -Józek, przecież jesteś chory.

Stary mężczyzna pocałował żonę w pomarszczony policzek. -I co z tego? Moja piękna żona nie powinna nosić takich ciężarów.

Oceń artykuł
TwojaCena
Po prawie pięćdziesięciu latach razem, miłość między Marią a Józefem nie wygasła lecz stała się silniejsza i dojrzalsza. Na dobre i złe, w zdrowiu i w chorobie… Takiej miłości życzymy każdemu.