Po powrocie z pracy kota nie było w domu.

Zwykły skromny facet Igor nie miał żadnych złych nawyków. W jego 25 urodziny rodzice dali mu mieszkanie. Cóż, nie w prezencie, ale pomogli mu spłacić większą część kredytu hipotecznego. Zaczął więc żyć samodzielnie. Pracował jako programista, wolał prowadzić spokojny tryb życia, miał zaledwie kilku przyjaciół.

Aby nie być tak samotnym, postanowił mieć kota, ale nie zwykłego. Kot miał wadę przednich łap. Ludzie, którzy byli właścicielami jego matki, chcieli go uśpić, ale Igorowi było żal malucha i zabrał go do siebie. Nadał mu przydomek Przystojny. Dobrze im się żyło razem – Igor spieszył się z pracy do Przystojnego, a on czekał na niego na dywaniku w korytarzu.

Po jakimś czasie Igor zaczął spotykać się z koleżanką z pracy. Okazała się energiczna, nie minął nawet miesiąc, jak się do niego przeprowadziła. Od razu nie spodobał jej się Przystojny i poprosiła Igora, aby oddał kota do schroniska, ale mężczyzna odmówił, tłumacząc, że Przystojny jest dla niego bardzo ważny.

Dziewczyna nie poprzestała na tym i ponownie zaczęła prosić Igora, aby pozbył się kota. Igor powiedział jej, że ten zostanie on z nimi, więc wyjaśniła, że ​​kot psuje ich wizerunek, ponieważ za każdym razem odstrasza gości wadą łap. Igor był rozdarty między dziewczyną a Przystojnym, kochał ich oboje.

Nawiasem mówiąc, rodzice nie pochwalali wyboru syna. Wydawało im się, że dziewczyna jest bezczelna i źle wychowana. Poprosili syna, aby nie spieszył się ze ślubem, by przyjrzał się bliżej.

Po tym, jak przyszli do nich rodzice dziewczyny, Igor w końcu zdał sobie sprawę, że nie chce się z nią wiązać. Ojciec przekraczając próg domu, wybuchnął śmiechem, gdy zobaczył Przystojnego. Nazwał go inwalidą. Właściciel zaczął bronić kota, ale przez cały wieczór dziewczyna i jej ojciec wyśmiewali brzydotę zwierzęcia i radzili pozbyć się go. Wymyślali różne pomysły na to, gdzie umieścić kota, a matka śmiała się razem z nimi.

Ostatnią kroplą było to, że następnego dnia, po powrocie z pracy, Przystojnego nie było w domu. Kiedy zapytał swoją dziewczynę, gdzie jest zwierzę, powiedziała, że ​​zabrała go do kliniki weterynaryjnej i tam go zostawiła.

Igor pospieszył, by znaleźć Przystojnego. Szukał go przez pięć długich godzin… i znalazł. Przystojny zadowolony, że właściciel go uratował, delikatnie zamruczał w jego ramionach.

Wracając do domu, zadzwonił do swojej dziewczyny i przekazał, by rano spakowała swoje rzeczy i wyprowadziła się. Nie chciał jej widzieć. Po prostu stała się dla niego obrzydliwa.

A rano zaczęła pakować swoje rzeczy i wyszła. Bezgłośnie. Obrażona. Nie sądziła, że ​​kot będzie ważniejszy od niej. Teraz Przystojny i Igor żyją w idealnej harmonii.

Oceń artykuł
TwojaCena
Po powrocie z pracy kota nie było w domu.