Słuchaj, muszę Ci się zwierzyć, bo sam nie wiem, co mam robić
Mam na imię Adam, mam 65 lat. Od ponad trzydziestu lat jestem mężem Małgorzaty. Ona ma 62 lata. Całe życie razem przeżyliśmy, mamy już dorosłego syna, Paweł ma własną rodzinę, dzieciaki. Wiesz, jak to bywa, kiedy syn już wyfrunie z gniazda nagle z Małgosią staliśmy się dla siebie jak dwójka obcych ludzi pod jednym dachem.
Jak odeszliśmy oboje na emeryturę, miałem takie marzenie żeby kupić sobie domek na wsi pod Toruniem, taki z ogródkiem, spokojem, świeżym powietrzem. Małgosia nie kwapiła się do tego wcale, ale przekonałem ją, żeby spróbowaliśmy. W końcu znaleźliśmy taki mały domek, zapłaciliśmy za niego trochę oszczędności, jakie jeszcze mieliśmy, i w czerwcu się tam wprowadziliśmy.
Powiem Ci, dla mnie wieś to było to. Słońce, zapach trawy, własne pomidory w ogrodzie Ale Małgosi totalnie to nie przekonywało. Ciągle siedziała w domu, czytała książki, gapiła się w telewizor, z ogródka nawet nie wyszła. Jedyne, co od niej słyszałem, to że źle się czuje i żebym nie zawracał głowy. Wszystko musiałem ogarniać sam, nawet kran jak kapał.
Jak przyszła jesień, wróciliśmy do Bydgoszczy. Małgosia odetchnęła z ulgą, a ja wręcz przeciwnie czułem się tam, jakbym się dusił. Po tygodniu spakowałem walizkę i mówię: Wiesz co, wracam na wieś, tam jakoś lżej mi się oddycha. Ona została w mieście, a my praktycznie przestaliśmy się widywać.
I tu się przyznaję: na wsi poznałem Elżbietę. Ma sześćdziesiąt lat, wdowa. Początkowo była bardzo powściągliwa, ale z czasem złapaliśmy fajny kontakt. Spędzam z nią coraz więcej czasu, gotujemy razem, rozmawiamy I chyba się naprawdę zakochałem. Chciałbym zostawić wszystko i z nią być, tylko cholernie boję się, co powie Paweł, jak to wszystko wyjdzie na jaw Na razie mówię Małgosi, że muszę coś naprawić przy domu, że trawa zarosła i ogólnie prac domowych pełno.
Na razie nic nie mówiłem Małgosi. Po prostu nie umiem się zdecydować, czy to już ten moment powiedzieć jej szczerze, co się dzieje i że chcę odejść. Kręcę się w kółko, nie jestem pewien, co będzie najlepsze Sam już nie wiem, co mam robić.




