Waldek leżał z otwartymi oczami, liczył już nawet owce ale i tak nie mógł zasnąć. Nic nie działało.Razem z Paulą tworzyli bardzo sympatyczną parę.Mimo, że Waldek był 15 lat starszy, wyglądali razem na bardzo szczęśliwych i zgranych.Ich związek trwał już dość długo. Paula była przeciwna sformalizowaniu go. Tłumaczyła, że nie uważa tego za konieczne i że jest dobrze jak jest. Waldek zastanawiał się, czy obrączka mogłaby go uszczęśliwić?Rzeczywiście było mu dobrze, aż do dnia, kiedy przypadkowe słowa nieświadomej osoby dały mu do myślenia. „Człowieku, twoja córka długo jeszcze będzie wybierała te pomidory? Ustawiła się za Wami kolejka!”Paula w ogóle nie zareagowała na ten tekst.To było niefortunne.A może jednak też ją to uderzyło i zgadza się z tym panem? Czy naprawdę wyglądają teraz jak ojciec i córka?
„Cóż, rzeczywiście przytyło mi się kilka kilogramów w ciągu ostatniego roku. Właściwie nie wstaje z biurowego krzesła” – skarcił się w myślach. Pół roku temu zmarł ojciec Waldka i od tej pory zaczął go zajadać stres i smutek, rozpoczęły się bezsenne noce. Paula bardzo go wtedy wspierała, traktowała jak dziecko. Wczoraj jednak nie wyprowadziła tego faceta z błędu… Udawała, że nic się nie stało, a potem powiedziała, że nie słyszała tych słów. Wstydzi się mnie czy co? Waldek chciałby odgadnąć jej myśli. Oczywiście od dnia ich pierwszej randko bardzo się zmienił. Wgląd nie powinien odgrywać tak znaczącej roli w związku. A może był dla niej interesujący tylko ze względu na mężną posturę? Czy jego osobowość nie mają żadnego znaczenia? Jeśli tak, to lepiej, żeby się rozstali. Nie mają dzieci – nie mają prawnych kajdan.
Rano Waldek spokojnie, ale pewnie zwierzył się Pauli ze wszystkich swoich nocnych przemyśleń. Dał jej czas aby mogła to sobie ułożyć w głowie i podjąć decyzję co do przyszłości ich związku. Paula nabrała wody w usta i wyszła się przewietrzyć. Kiedy zostawiła go samego w mieszkaniu, mężczyzna nagle poczuł ogromną pustkę i tęsknotę. Był pewny, że z to właśnie z nią chciałaby spędzić resztę życia. Kiedy nieco oswoił się z samotnością uświadomił sobie, że może jego kobieta potrzebuje więcej przestrzeni i czasu do namysłu. Wieczorem Paula wróciła i kiedy zrzuciła z siebie kurtkę, powiedziała:
– Kochany, nie chcę więcej roztrząsać takich tematów, chcę tylko Ciebie! Nie chodzi mi o wygląd, choć uważam, że to też jest ważne. Mam wrażenie, że im jesteś starszy tym tracisz pewność siebie. Musisz nad tym popracować. Jestem gotowa ci pomóc. Przejdę z tobą na dietę, będziemy razem biegać i chodzić na siłownię.
– Masz całkowitą rację! Naprawdę nie byłem sobą przez ostatni rok. Chcę i będę pracować nad sobą.
Waldek pierwszy raz od dawna zasnął bez problemu, z wdzięcznością do wczorajszego nieznajomego. Prawda jest taka, że każdy może zostać twoim nauczycielem.




