Nazywam się Marcin. Prowadzę warsztat blacharski w Gdańsku, na Zaspie. Czterdzieści dwa lata.

Mam na imię Barbara, od dwudziestu trzech lat sprzątam kościół po wieczornej mszy w małej parafii pod Radomiem.

Siedem minut po szesnastej Pracuję w zakładzie pogrzebowym na Grochowie od dziewięciu lat. Zazwyczaj

Nie chciałam wierzyć, że to naprawdę się dzieje. Kobieta, która właśnie weszła do mojego mieszkania bez

Siedziałam przy głównym stole tylko dlatego, że nikt nie pomyślał, żeby sprawdzić, kto faktycznie zapłacił

Siedziałem przy stole numer dziewięć, tuż obok barku, skąd było widać całą salę. Wynajęta restauracja

Warsztat po ojcu, dwadzieścia sześć tysięcy złotych i telefon od córki, której nie było na pogrzebie
Grzegorz Kowalik miał pięćdziesiąt trzy lata, kiedy skończyła się jego cierpliwość. Nie tego dnia, kiedy

Wynajmuję kawalerkę na czwartym piętrze kamienicy przy ulicy Świętego Ducha w Gdańsku. Czynsz — tysiąc

Kiedy miał osiem lat, nauczycielka wezwała jego rodziców do szkoły nie z powodu ocen. Powiedziała, że









