Kasia chodziła do 7 klasy. Od kiedy pamięta, wszyscy chłopcy nazywali ją grubą, tłustą i tym podobne. Czasem zamykała się w łazience, by płakać albo uciekała do domu. Wtedy śmiali się jeszcze bardziej, wołając do niej „Biegnij świnko”. I tak było codziennie, a ona ani razu nie próbowała się bronić, ani odegrać.
Po półroczu do ich klasy dołączyła Klaudia, która była od Kasi dużo grubsza i od razu stała się nową ofiarą wyzwisk. Jednak po jakimś czasie, w szkole wszyscy ją szanowali, a nawet lubili.
Jak do tego doszło?
Wszystko zaczęło się na stołówce, gdzie jeden z chłopców wziął kawałek bułki i rzucił nią w Klaudię. Dziewczyna była zaskoczona, ale tylko otrzepała sobie ubranie z okruchów i nie zwróciła na to uwagi. Tego samego dnia, gdy szła korytarzem, usłyszała, że chłopcy komentują jej kształty. Tym razem nie wytrzymała tylko odwróciła się i zapytała:
– Masz aż tak nudne życie, że mój tyłek jest dla ciebie tak interesujący? To proszę, popatrz sobie. Albo zrób zdjęcie, na dłużej starczy.
Takiej reakcji się nie spodziewali. Myśleli, że tak jak Kaśka, ucieknie płakać. Po tej sytuacji, na jakiś czas zostawili ją w spokoju. Ale niedługo nadarzyła się nowa okazja do wyśmiewania.
Na WF-ie uczniowie na zaliczenie skakali przez kozła. Gdy nadeszła kolej Klaudii, koziął w trakcie jej skoku przewrócił się. Mimo tego, że udało jej się po drodze zrobić jeszcze imponującego fikołka, nic nie powstrzymało śmiechu kolegów.
– Śmiejcie się! Przed wami leży przyszła medalistka igrzysk olimpijskich w gimnastyce, a wy nie chcecie pomóc jej wstać– zareagowała szybko Klaudia.
Potem nadeszły wakacje, z których Klaudia wróciła odmieniona. Sporo schudła, zrobiła sobie nową fryzurę i wyglądała świetnie. Kiedy przyszła do szkoły, wszyscy chłopcy byli bardzo zdziwieni. Teraz każdy z nich chciał się z nią zaprzyjaźnić. Klaudia podeszła do jednego ze swoich prześladowców i uśmiechając się szeroko, by odsłonić świeżo założony aparat na zęby, zapytała:
– Pomóc Ci wymyśleć jakieś nowe wyzwiska, czy sam sobie poradzisz? –
Mimo wszystko Klaudia pozostała sobą. Nigdy nie miała kompleksów, a wręcz przeciwnie, była dumna z siebie i zawsze stawiała na swoim.
I tak właśnie powinno wychowywać się dzieci, by zawsze były pewne siebie.




