Nie będę tolerować więcej Twojej bezczelności

Grzesiek po raz kolejny upokorzył swoją żonę i poszedł oglądać telewizję. Ale tym razem Nina postanowiła nie tolerować jego bezczelności.

Nina sprzątała dom, kiedy Grzesiek wrócił. Wszedł do kuchni.

– Co tu rozlałaś? Zobacz, jaka brudna podłoga – krzyknął nagle.

– Właśnie ją umyłam – odpowiedziała jego żona.

– Tak, widzę jak to zrobiłaś – mruknął mąż.

Mężczyzna z grymasem na twarzy nałożył sobie kotlety na talerz i poszedł do telewizora.

– Nie zniosę tego dłużej! – powiedziała kobieta.

Grzesiek spojrzał na żonę ze zdziwieniem i nie rozumiał, o co jej chodzi. Kiedy obudził się wcześnie rano, aby iść do pracy, nie mógł znaleźć swojej żony. Chciał, żeby zrobiła mu kanapki. Ostatnim miejscem, które sprawdził, był pokój dziecka, gdzie Nina leżała rozczochrana na podłodze obok łóżeczka. Budząc się na kroki męża próbowała powoli i cicho wstać z podłogi, aby nie obudzić swojego syna, który ledwo zasnął po tym, jak matka go usypiała, po wybudzaniu się co pół godziny.

Grzesiek spojrzał na swoją żonę i zaczął się cicho śmiać, ponieważ wyglądała naprawdę zabawnie.

Zrób mi kanapkę, bo jestem spóźniony, powiedział do żony, poprawiając swój niebieski krawat.

– Mógłbyś przynajmniej powiedzieć dzień dobry. Jestem zmęczona Twoją postawą. Nie opiekujesz się swoim synem, nie kochasz mnie, nie możesz przynajmniej pozwolić mi się czasem przespać?

Wracam do domu z pracy zmęczony, więc nie jestem w stanie zajmować się Tobą ani dzieckiem – odpowiedział niegrzecznie.

W rezultacie mężczyzna poszedł tego dnia do pracy bez jedzenia. Tymczasem Nina spędziła cały dzień opiekując się dzieckiem – karmiąc je i robiąc wszystko, by nie płakało.

– Wyglądam, jakbym miała co najmniej 50 lat, powiedziała, patrząc na siebie w lustrze w łazience.

Właśnie miała umyć włosy, gdy dziecko znów zaczęło płakać. Zostawiając krople wody i piany na podłodze, Nina poszła go uspokoić, w tym momencie Grzesiek wrócił z pracy.

– Co mamy dzisiaj na obiad… Nina! Dlaczego podłoga jest mokra? A moje skarpetki są teraz jak mokre szmaty – krzyczał na całe gardło.

Zdejmując skarpetki, rzucił je w stronę pokoju dziecięcego, gdzie na wpół śpiąca Nina próbowała uspokoić dziecko, które nie przestawało płakać. Grzesiek zjadł kilka pierogów i poszedł się wykąpać, podczas gdy Nina, nie mogąc znieść sposobu, w jaki została potraktowana.

Stanęła na środku pokoju i głośno powiedziała, że nie będzie dłużej tolerować swojego męża. Późnym popołudniem, na oczach zaskoczonego męża, spakowała swoje rzeczy i rzeczy dziecka do walizki i zamierzała wyprowadzić się do matki.

Nagle Nina upadła na łóżko i zamknęła oczy. Grzesiek zadzwonił po karetkę. Dopiero po opiece nad żoną w szpitalu, która zemdlała z powodu zmęczenia, zdał sobie sprawę, jak bardzo jej nie doceniał, podczas gdy jego syn doprowadzał do szaleństwa swoją babcię.

Oceń artykuł
TwojaCena
Nie będę tolerować więcej Twojej bezczelności