Natalia jest samotną kobietą. Od kilku nocy siedzi przy oknie, nie może spać, cierpi na bezsenność. Przypomina sobie swoją przeszłość, kiedy była młoda, jak wyszła za mąż i miała dzieci. Mieszkała z mężem, synem i córką w tym dużym mieszkaniu. Wspomina, jak zawsze o siebie dbała, jak modnie się ubierała. Żadna z jej koleżanek tak nie wyglądała, jak ona. Była dumna, że jej dzieci chodziły do najlepszej szkoły, skończyły studia i teraz pracują na wysokich stanowiskach.
Wojtek i Kasia, mają swoje, własne rodziny. Nie zawsze mają tyle czasu, żeby po prostu zadzwonić i dowiedzieć się, co słychać u ich matki. Natalia od dłuższego czasu mieszka sama. Po śmierci męża, nadal żyje tylko dla swoich dzieci i wnuków. Jednak jej najbliżsi, nie odwiedzają jej często.
Czasami, gdy kobieta rozmawia ze swoją przyjaciółką Lidią, ta opowiada jej, jakie ma dobre relacje ze swoją córką i wnukami. Wszyscy mieszkają razem w jednym domu i nie jest samotna. Ona po prostu milczy i tylko jej słucha. Choć czasem nie rozumie, jak jeden potrafi mieć szczęśliwe życie, a drugi może tylko o nim pomarzyć. Natalia boi się zadzwonić do córki, bo znowu usłyszy od niej te same słowa: „Mamo, jestem zajęta, muszę uciekać”.
Pewnego dnia, kobieta upadła na klatce schodowej. Natychmiast zadzwoniła do Kasi i poprosiła ją o pomoc. Ta jednak nie przyjechała, znów była zajęta. Wtedy matka wściekła się i krzyknęła do niej: „Potrzebuję pomocy, nie mogę wstać!”.
Córka zadzwoniła do swojego brata i poprosiła go, aby do niej pojechał. W rezultacie Wojtek przyjechał i razem z sąsiadką, zabrali ją do domu. Wezwali lekarza, a młody człowiek wyszedł w pośpiechu. Natalia bała się, że nie będzie mogła w ogóle chodzić. Od wypadku, nie zamykała drzwi wejściowych na klucz i liczyła tylko na pomoc sąsiadów.
Pewnego dnia, wpadła na pomysł, żeby znaleźć lokatora. Kogoś, kto zamieszka z nią i będzie się nią opiekował. Zapytała o to swoją sąsiadkę, która odradziła jej takie rozwiązanie. Kobieta zaproponowała więc sąsiadce, aby jej pomogła i powiedziała, że hojnie się za to odwdzięczy. Młoda dziewczyna zgodziła się, ale nie mogła zrozumieć, jak dzieci mogą być tak obojętne, wobec swojej matki.

