Nazywam się Agnieszka, urodziłam się i wychowałam w małej wiosce w biednej rodzinie. Moja matka zmarła bardzo wcześnie, a z ojcem wolę nie utrzymywać kontaktu, porzucił nas, kiedy mama zachorowała. Po matce pozostało mi bardzo ciasne jednopokojowe mieszkanie nad morzem. Po rozwodzie moja matka przeniosła się tam, bo odziedziczyła je po babci. Było jej ciężko, ale starała się jednak radzić jak mogła. W tym bloku mieszkają głównie pracownicy sezonowi, wśród nich poznałam mojego przyszłego męża. Kiedy przyjechał do nas na sezon prac, między nami od razu wybuchły silne uczucia. Spędził u mnie kilka nocy.
Kiedy wyjechał, odkryłam, że jestem w ciąży. Zadzwoniłam do niego przez Facebooka i opowiedziałam radosną nowinę. Nie miał wątpliwości, że dziecko jest jego i był z tego powodu bardzo szczęśliwy, on też od dawna marzył o dziecku. On ma trzydzieści pięć lat, ja trzydzieści. Wzięliśmy szybki ślub cywilny, a on zabrał mnie do swojej rodzinnej miejscowości. Ma tam dom, który w połowie należy do niego, a w połowie do jego sióstr. A one są prawdziwymi potworami. Na początku przyjęły mnie chłodno, udawały, że mnie nie zauważają, ale kiedy dowiedziały się, że wzięliśmy ślub i oczekujemy dziecka, wybuchł skandal. Krzyczały, wyzywały, twierdziły, że to cudze dziecko, a ich brata chcę oszukać.
Życie z nimi, nawet w różnych częściach domu, to piekło. Marta ma trzydzieści siedem lat, jest tyranem i dowódcą, nawet jej własny mąż się jej boi, a Kasia, stara panna, ma czterdzieści lat, jest przez Martę traktowana jak służąca w domu. Ciągle mieszają się w nasze rodzinne sprawy, wchodzą do naszego pokoju, jakby były u siebie. Krytykują to, jak prowadzę gospodarstwo domowe, jak gotuję, zmuszają mnie, kobietę w ciąży, do pracy na ich działce, mieszają się w nasze konflikty rodzinne, nie przepuszczają okazji, by mnie obrazić. Kocham mojego męża, ale jestem tak zmęczona. Twierdzi, że są starsze ode mnie, więc powinnam ich słuchać. On, kiedy jesteśmy sami, jest kompletnie inny, współczuje mi, ale w ich obecności się zmienia. Co mam zrobić?




