Zauważyliście, że żyjemy w ciągłym przepychu? Pędzimy do przodu, pragnąc przewyższać innych we wszystkim. Aspirujemy do noszenia najbardziej modnych ubrań, posiadania najnowocześniejszych urządzeń i zamieszkania w domach zaraz po remoncie. Młodzież chodzi do szkoły z najnowszymi modelami smartfonów, a zwykli kierownicy zaciągają pożyczki na zakup nowego auta, by sprostać „standardom społecznym”. Albo weźmy pod uwagę rozmach wiejskich wesel: wielu gości, nawet tych z dalekich stron, góry jedzenia, litry alkoholu i mało tego, że wesele, to jeszcze poprawiny. Czy nie kojarzy Wam się to z wytwornymi balami arystokracji, na których młodzi nie zdążyli nawet poznać wszystkich gości?
W jakich dziwnych czasach żyjemy… Ludzie chcą być podziwiani. Dążą do bycia lepszymi poprzez materialny pokaz. Jeśli nie kupisz swojemu dziecku najnowszego smartfona, rówieśnicy mogą uznać je za biednego i gorszego. Jeśli nie kupisz nowego samochodu, koledzy z pracy mogą uznać za skąpca. To jest mentalność, którą narzuca nam współczesne społeczeństwo i na którą niestety, często dajemy się nabrać.
Choć mam już swoje lata i często młodzi mówią, że nie powinnam nic mówić, to moim zdaniem, takie podejście jest toksyczne, ludzie zaczynają koncentrować się tylko na tym, co jeszcze mogą pokazać swoim przyjaciołom, współpracownikom i znajomym. Przestajemy myśleć o samodoskonaleniu, o ciekawych kursach lub hobby, które mogłyby w jakiś sposób nas rozwinąć. Zamiast tego myślimy tylko o tym, jak kupić nową biżuterię i pochwalić się nią w biurze, żeby inni mogli zazdrościć.
To jest wszystko konsekwencją systemu kapitalistycznego, który zawsze próbuje nam sprzedać coś nowego. Za moich czasów to wyglądało inaczej. Nie byliśmy bombardowani ofertami. Ludzie żyli spokojnie i nie zastanawiali się nad tym wszystkim.
Aby nie dać się zwieść temu absurdalnemu systemowi, trzeba po prostu dystansować się od społecznych oczekiwań i przestać martwić się o tym, co myślą inni. Pamiętajcie, szczególnie młodzi ludzie, że to Wy jesteście panami swojego życia i nikt nie ma prawa dyktować Wam, jak należy żyć.
Mówię to wciąż moim wnukom – uczcie się, koncentrujcie się na własnym rozwoju, inwestujcie w siebie, a zobaczycie, że ludzie zaczną Was szanować jeszcze bardziej. Stanie się tak, ponieważ będziecie mieli mądrą głowę i piękną duszę, nie będziecie musieli ukrywać się za pozłacanymi, ale pustymi przedmiotami, by zdobyć szacunek innych.

