Moje życie jest pełne troski o mojego syna, który obecnie wychowuje cudze dziecko. Zdecydowanie sprzeciwiam się temu i dokładam wszelkich starań, aby jak najszybciej rozstał się z tą kobietą.


Moim zdaniem współczesne wartości rodzinne pozostawiają wiele do życzenia. Pamiętam, że w moich czasach było inaczej. Wówczas nie było to dopuszczalne, że dzieci są wychowywane przez obcych mężczyzn, a kobieta z dzieckiem nie miała praktycznie żadnych szans na nowy związek. Uważam, że to było właściwe. Bo niby dlaczego dziecko powinno nazywać obcego człowieka swoim ojcem? A co z prawdziwym ojcem? A co jeśli kobieta wyszłaby za mąż cztery razy? Przecież nie może mieć czterech różnych ojców. Nowe pokolenie myśli zupełnie inaczej o tych sprawach. Omówiłam tę kwestię z moimi przyjaciółkami, wszystkie zgadzały się ze mną. Jedyną osobą, która nie zgadza się ze mną w tej kwestii, jest mój własny syn.

Nigdy nie przypuszczałam, że taki absurd może zdarzyć się w mojej rodzinie. Mój syn, Szczepan, poznał Klarę pięć lat temu w pracy. Szybko się zaręczyli i często odwiedzali mnie, a ja byłam bardzo uprzejma wobec narzeczonej mojego syna. Do końca jednak nie opowiedział mi o dziecku, znając moje stanowisko w tej sprawie, i trzymał to w tajemnicy aż do dnia ślubu. Okazało się, że Klara była już kiedyś mężatką i ma czteroletniego syna. Klara to dobra dziewczyna, ale nie pasuje do mojego syna. Jest wiele dobrych dziewcząt bez dzieci, mógł wybrać dowolną, dlatego nie zgadzam się z jego decyzją. Mój syn zapewnia, że kocha jej syna jak swojego, ale ja w to nie wierzę.

Nie można tak kochać cudzych dzieci. Najdziwniejsze jest to, że przyjaciele mojego syna również popierają jego stanowisko i nie widzą w tym nic dziwnego. Mówią, że nie ma nic złego w wychowaniu dziecka innego człowieka. Wydaje mi się, że ze względu na ich młody wiek nie zdają sobie sprawy z konsekwencji takiego wyboru. Kobiety są przekonane, że zostaną przyjęte z dziećmi przez kogokolwiek, zaczynają pobłażliwie traktować relacje i macierzyństwo. Łatwo nawiązują relacje i łatwo z nich odchodzą. To jest nieodpowiedzialne! Mogą mnie za to skrytykować, ale życzę mojemu synowi, aby jak najszybciej rozstał się z nią i znalazł odpowiednią partnerkę.


Oceń artykuł
TwojaCena
Moje życie jest pełne troski o mojego syna, który obecnie wychowuje cudze dziecko. Zdecydowanie sprzeciwiam się temu i dokładam wszelkich starań, aby jak najszybciej rozstał się z tą kobietą.