Moja mama skończyła 70 lat i potrzebuje opieki jak małe dziecko. Nie potrafię sobie poradzić z myślą, że jej zabraknie

Od dzieciństwa, aż do mojej pełnoletności, moja mama uczyła mnie życia. Dawała mi rady, które stały się moim credo, zawsze była najmądrzejszą kobietą i nauczycielką w życiu. Kontynuowała to aż do mojej pełnoletności. Mama zawsze potrafiła znaleźć błędy w moim stylu życia i mówiła, co poprawić, by żyć dobrze. Dzięki niej znalazłam dobrego męża, właściwie wychowałam dzieci i stałam się dla nich dobrą i mądrą matką. Bałam się, że kiedyś jej zabraknie.

Niedawno mama skończyła 70 lat, jej zdrowie się pogorszyło. Dla mnie to tragedia. Na szczęście mieszkamy blisko siebie, więc codziennie przychodzę z obiadem i pomagam we wszystkim, bo ona nie może wstawać z łóżka. Stała się bardzo słaba, jest mi żal na to patrzeć. Kobieta, bez której prawdopodobnie bym teraz nic nie osiągnęła, która nauczyła mnie znosić wszystkie ciosy życia, która była moim wsparciem w ciężkich okresach życia, teraz potrzebuje opieki jak małe dziecko.

Mama stała się tak słaba, że większość czasu milczy i tylko pokazuje palcem, jak czegoś chce. Mam wrażenie, że teraz zamieniłyśmy się miejscami. Wcześniej nie mogłam sobie poradzić bez jej pomocy, teraz ona nie może sobie poradzić bez mojej. Zawsze na mamę patrzyłam jak na bohaterkę, ze wszystkim tak dobrze sobie radziła, a teraz? Przychodzę do niej i mam łzy w oczach, jak widzę jej nieporadność. Jak nauczyć się z tym żyć?

Oceń artykuł
TwojaCena
Moja mama skończyła 70 lat i potrzebuje opieki jak małe dziecko. Nie potrafię sobie poradzić z myślą, że jej zabraknie