Przed ślubem moja matka powiedziała mi, że nie zamierza nam pomagać: niech mój mąż mnie utrzymuje. Olek nie zrobił nic złego a jedyne czego mama mogła się przyczepić to fakt, że urodził się w biednej rodzinie. Sama rozwiodła się z ojcem, gdy zrozumiała, że nie może uczynić jej szczęśliwą co w jej języku oznacza być w stanie zabrać ją na Malediwy.
Olka poznałam na imprezie u wspólnego znajomego, od razu mi się spodobał – był spokojny i uprzejmy. Po ukończeniu studiów oświadczył mi się na co oczywiście się zgodziłam i od razu zaczęliśmy planować ślub.
Gdy moja matka dowiedziała się o tym, była zdecydowanie przeciwna naszemu małżeństwu. Nie lubiła Olka, bo chciała, żebym wyszła za mąż za bogatego i samowystarczalnego mężczyznę, aby nie odmawiać sobie niczego i nie zwracać uwagi na pieniądze. Miałam inne zdanie na ten temat. Olek pracował jako zwykły sprzedawca w sklepie z artykułami spożywczymi. Mało zarabiał, ale nam na razie wystarczało. Przed ślubem mama powiedziała mi, że nie zamierza nam pomagać: niech mój mąż mnie utrzymuje, i nie mogę do niej przychodzić po pomoc. Byłam bardzo zasmucona jej słowami, nie rozumiałam, dlaczego nie potrafi go zaakceptować. To nie była jego wina, że nie odziedziczył po rodzicach milionów.
Wzięliśmy ślub pomimo jej narzekań i cztery lata później urodziła nam się piękna córeczka. Mama, ku mojemu zdziwieniu, bardzo chciała spotkać wnuczkę, więc przyszła do nas by się z nami pogodzić. U nas wszystko się ułożyło, Olek awansował w pracy: teraz jest regionalnym menedżerem sieci. Zarabia wystarczająco dobrze więc mamy na wszystko a nawet planujemy kupić nowy samochód.
Pewnego razu mama zapytała mnie, jak nam się to wszystko udało, skoro nie wierzyła, że moja przyszłość z Olkiem będzie udana i szczęśliwa. Spojrzałam wtedy matce w oczy i powiedziałam otwarcie, że to tylko jej życie nie powiodło się, i tata wcale nie był zły z racji tego, że nie był bogaczem. Było mi przykro mówić te słowa, ale nie mogłam się powstrzymać. Mama naprawdę nie rozumiała, dlaczego jej życie tak się potoczyło. Chciała wszystko mieć na gotowe, a nie czekać i wkładać wysiłek w swoją szczęśliwą przyszłość.



