Moja koleżanka wzięła dodatkową pracę, aby kupić mężowi dom

Kiedy podjechał samochód, zobaczyłam, że taksówkarzem jest kobieta. W dzisiejszych czasach, jest to jednak zupełnie normalne.

Wsiadłam do taksówki i przywitałam się. Kiedy przyjrzałam się bliżej, okazało się, że to moja dawna koleżanka z klasy, Kasia.

– Jak się tu dostałaś? Czy pracujesz tak codziennie? – spytałam.
Spotkanie z nią było dla mnie zaskoczeniem, bo pamiętałam, że pracowała jako technolog.

– Nie, pracuję dalej w swoim zawodzie, a jeżdżę tylko w weekendy i tylko w te dni, kiedy mam czas.

– No tak, radzisz sobie jak możesz, wiadomo, że wszyscy nie mamy wystarczająco dużo pieniędzy – powiedziałam.

– Może by nam starczyło, ale ja muszę jeszcze zarabiać na współmałżonka.

– Jak to, Twój mąż nie pracuje? – Nie mogłam powstrzymać się od zadania pytania.

– Tak, to prawda, przestał pracować, bo tak mu wygodnie. Myślałam, że zajmie się chociaż domem, ale się myliłam.

– Jesteśmy razem od prawie czternastu lat, a ja wykonuję wszystkie prace domowe.
Chyba pamiętasz, że Igor ma około dwóch metrów wzrostu. Wielu ludzi myśli, że taki człowiek może przenosić góry, nic bardziej mylnego.

– Nie można go ściągnąć z kanapy, może oglądać telewizję 24 godziny na dobę. On i ja żyjemy w domu prywatnym i ciągle jest coś do zrobienia, to przywieźć węgiel na opał, przekopać ogród, podlać grządki, naprawić płot itp.

– Wyobraź sobie, że na waszej kanapie leży dwumetrowa bryła, która odmawia pracy. Nie może nawet wstać po wodę do picia, czy to normalne?

– Całkowicie się z Tobą zgadzam, że to nie jest normalne .Czy nie byłoby taniej wziąć rozwód?- powiedziałam.

– To niemożliwe, on nie ma dokąd pójść, teściowa ma malutkie mieszkanko, nie pójdzie do niej! – Kasia machnęła ręką.

– On nigdy nie kupi sobie mieszkania, bo nie ma za co. Postanowiłam więc, że sama kupię mu dom, żeby się od niego odczepić.

– Czy próbowałaś sprzedać dom? – Zadałam pytanie.

– Nigdy bym tego nie zrobiła, jest piękny i bardzo wygodny, dzieci uwielbiają w nim mieszkać, a poza tym lubię pracę w ogrodzie. Pomyśl tylko, tej wiosny sprzedałam ponad pięćdziesiąt tysięcy sadzonek. Dawno temu postawiliśmy na działce szklarnię, w której uprawiam sadzonki i kwiaty. Wyobraź sobie, że klienci sami przychodzą do mnie do domu. Moja mama sprzedaje również warzywa, które uprawiam, co również przynosi dodatkowe dochody.

– Dlatego nie pozwolę sprzedać tego domu. Ale mój małżonek nie odejdzie, dopóki nie dam mu jego części, bo zarówno jego, jak i moi rodzice dali nam pieniądze na budowę domu. Ojciec pomagał nam w budowie, cały czas nadzorował pracowników. Wtedy moja mama powiedziała do mnie: „Żałuję, że nie dałam Ci trzeźwego rozumu, zamiast pieniędzy, żebyś mogła wybrać sobie innego męża”.

– Teraz wiem, że ona miała rację, ale nie mogę już nic zmienić. Nasze dzieci są już dorosłe, a mój małżonek jest bezużyteczny.

– Wiesz, mam takie wielkie marzenie, kiedy wyrzucę męża z domu, będę studiować architekturę krajobrazu – powiedziała.

– Czy zdecydowałaś się na całkowitą zmianę zawodu? – zapytałam.

– Może na początku byłoby to hobby, ale w końcu myślę, że mogłabym zacząć robić to zawodowo. Może to zabrzmi śmiesznie, ale nic na to nie poradzę, bo to moje największe marzenie.

– Na przykład moja młodsza siostra marzy o tym, żeby dwa razy w roku wyjechać na wakacje w cieplejsze klimaty, a ja chcę zostać architektem krajobrazu.

– Tak Kasiu, myślę, że to piękne marzenie. Zawsze byłaś prawdziwą optymistką i wojowniczką, nie przywykłaś do poddawania się, szkoda, że musisz pracować dla swojego męża.

– To tylko chwilowe zajęcie, kupię dom dla niego i będę wolna – odpowiedziała mi.

Rozmawiając, nawet nie zauważyłam, jak dotarłyśmy na miejsce. Życzyłam koleżance powodzenia, żeby zarobiła na dom dla męża i spełniła swoje marzenie, bo naprawdę zasługuje na szczęście!

Oceń artykuł
TwojaCena
Moja koleżanka wzięła dodatkową pracę, aby kupić mężowi dom