Moja ciotka wzięła dużą sumę od mojej matki. Miałam dziesięć lat i nie wtrącałam się w dorosłe sprawy, ale teraz historia zatacza koło

Pewnie każdy z nas ma krewnych, których nie chcemy znać. Lepiej być w domu dziecka niż mieć taką rodzinę. Chodzi o moją ciotkę i jej córki. Ale moja mama też ma swoje na sumieniu, oczywiście. Wierzy każdemu. Moja mama ma starszą siostrę Annę. Nigdy mi się nie podobała. Za każdym razem mieszała się w cudze sprawy, gdy nikt nie pytał jej o zdanie. Uważała się za najlepszą i najmądrzejszą na świecie. Mówiła zawsze zuchwale i dowodzącym tonem. Dobrze, że rzadko się widywałyśmy. Moja mama w ogóle nie przypomina swojej starszej siostry. Jest bardzo dobra i ufna. Miała szczęście do swojego męża. Tata zawsze ją cenił i bronił. Niestety, odszedł za wcześnie, kiedy byłam mała.

Miesiąc później zmarła babcia i wtedy zaczęła się „kabaretowa” sytuacja związana z majątkiem. Mieszkałyśmy w mieszkaniu babci. Ciotka Anna przyjeżdżała do nas w odwiedziny, ale nigdy tam nie była dłużej niż jeden dzień. Wyszła za mąż w młodym wieku. Ciotka zaproponowała nam wykupienie jej udziału, ponieważ nie potrzebowała tego mieszkania. Zgodziłyśmy się, mama miała oszczędności. Miałam dziesięć lat, nie wtrącałam się w dorosłe sprawy. W głowie mi się nie mieści, jak można było przekazać takie pieniądze bez umowy. Mama myślała, że siostra nie oszuka jej. I tak żyłyśmy. Po wielu latach ciotka odeszła.

Mama była w rozpaczy. Pomimo wszystkich kłótni, bardzo kochała swoją starszą siostrę. Ale czekała nas inna niespodzianka. Córki ciotki zaczęły domagać się udziału w naszym mieszkaniu. Mama była znów w rozsypce, w najgorszych koszmarach nie wyobrażała sobie, że tak ją potraktują. Wtedy postanowiłam sama porozmawiać z kuzynkami. Doskonale wiedziały o umowie między naszymi matkami, ale ich to nie obchodziło. One też nie potrzebowały mieszkania, ale chciały bardzo mieć te pieniądze. Nie udało się osiągnąć kompromisu, a w sądzie raczej nie wygramy, bo nie mamy żadnych dowodów. Będę musiała wziąć kredyt i spłacić kuzynki. Mam nadzieję, że życie ukarze ich za ten czyn.

Oceń artykuł
TwojaCena
Moja ciotka wzięła dużą sumę od mojej matki. Miałam dziesięć lat i nie wtrącałam się w dorosłe sprawy, ale teraz historia zatacza koło