Moja przyjaciółka nigdy nie miała problemów z mężczyznami. Nawet jako studentka była oblegana przez chłopaków. Ciągle odrzucała wszelkie propozycje i szukała szczęścia. Tak poznała tego jedynego na portalu randkowym. Wydawał się być poważnym mężczyzną, który wykładał zaawansowaną matematykę na uniwersytecie i pomagał kandydatom dostać się na uczelnię.
Adam pochodził z bardzo wpływowej rodziny i miał dużo pieniędzy. Był aktywny zawodowo. Kiedy moja przyjaciółka go poznała, wszystko było idealne. Wychodzili co wieczór, wyjeżdżali na randki za granicę, a w weekendy wynajmowali najlepsze pokoje w wiejskich hotelach. Dawał jej kwiaty i zawsze mówił komplementy. Miał jednak jeden problem – absolutnie nie chciał mieć dzieci. Nie chciał spędzić całego życia na ich wychowywaniu, miał już kogo uczyć, widział tych nastolatków na uniwersytecie i to mu wystarczyło.
Iza zaszła niespodziewanie w ciążę, a kiedy się o tym dowiedziała, oczywiście była szczęśliwa. To było dość bolesne dla jej mężczyzny i tak, przestał się odzywać. Zdecydowała, że powinna urodzić, ponieważ miała już 34 lata. Kiedy urodził jej się syn, była bardzo szczęśliwa!
Zawsze ją wspierałam, starałam się jej pomóc, więc moja przyjaciółka szybko zapomniała o tym facecie. Zapomniała, dopóki nie zaczął o sobie przypominać. Na Facebooku zauważył, że jego była dziewczyna urodziła syna, ponieważ dodała post z narodzinami dziecka i Adam nagle postanowił przyjechać odwiedzić syna.
Przyniósł mleko i zabawki. Powiedział jednak, że oficjalnie nie uzna dziecka, ale postara się pomóc finansowo, na swój własny sposób. Moja przyjaciółka miała taką nadzieję, choć w zasadzie nie potrzebowała od niego dużo pieniędzy.
Adam z czasem zaczął stawiać żądania, był coraz bardziej natarczywy. W końcu Iza zerwała z nim wszelkie kontakty i zabroniła mi widywać syna. Adam przyjął to z ulgą. Nigdy więcej nie pojawił się w ich życiu, nie dał złotówki na dziecko. Teraz moja przyjaciółka ma już synka do pierwszej klasy i ma męża. Jest szczęśliwa, że ma dla kogo żyć. O Adamie kompletnie zapomniała, choć myślała, że jest miłością jej życia.




