Kuba wracał późno do domu, gdy usłyszał płacz dziecka. Instynktownie odwrócił się i pomyślał, że pewnie zobaczy matkę z dzieckiem, ale na ulicy nie było nikogo. Z jakiegoś powodu mężczyzna chciał wierzyć, że płacz dziecka dochodził z czyjegoś otwartego okna, choć trudno było w to uwierzyć, ponieważ była zima.
Rozejrzał się i zauważył, że jakieś dziecko leży na stercie śmieci, owinięte w ubrania i stare koce. Kuba niewiele się zastanawiając, zabrał je ze sobą do domu. Starał się zaopiekować dzieckiem, a ponieważ robił to po raz pierwszy, poprosił o pomoc swoją matkę. Następnego dnia rano mężczyzna poszedł z dziewczynką do domu dziecka, gdzie jedna z opiekunek westchnęła ciężko, gdy opowiedział jej całą wczorajszą historię.
Kuba nie umiał opuścić tej dziewczynki i często ją odwiedzał, przynosząc jej prezenty i bawiąc się z nią. Myślał o zabraniu jej, ale jeszcze nie mógł, ponieważ pracował od rana do wieczora i nie miał nikogo, kto mógłby się nią zaopiekować.
Dziewczynka z czasem zaczęła nazywać go „tatą” i straszyła wszystkich, że jeśli ktoś odważy się ją obrazić, jej tata szybko się z nim rozprawi. Mężczyzna również myślał o niej wyjątkowo ciepło i wciąż myślał o chwili, gdy będzie mógł zabrać ją do domu:
– Mam dla Ciebie niespodziankę, ale musisz pożegnać się z przyjaciółmi! Wracamy do domu, Twoja mama już na nas czeka! – powiedział pewnego dnia do 3-latki. Nowo poślubiona żona Kuby zgodziła się na adopcję. Powiedział jej o małej jeszcze przed ślubem i była wzruszona dobrym sercem Kuby. Po latach okazało się, że była to najlepsza decyzja w ich życiu.




