Magda znalazła w autobusie cudzy telefon i postanowiła go zwrócić. Jego właścicielka była niegrzeczna, nawet nie podziękowała za swoją zgubę

Magda wracała do domu z pracy bardzo zmęczona. Pomyślała, że powinna jeszcze pójść do sklepu i kupić jedzenie dla swojego kota. Jednak była w takim stanie, że chciała tylko wrócić do domu i jak najszybciej położyć się spać. Oczy jej się zamykały i bała się, że prześpi swój przystanek. Wtedy odezwał się jakiś mężczyzna:

– Dziewczyno, czy Twój telefon nie wpadł między siedzenia?

Zaczęła macać rękami podłogę i znalazła telefon.

– Nie, on do mnie nie należy. Musimy znaleźć właściciela.

– Dobrze, sama możesz go znaleźć. Ja nie zamierzam tego robić.

Dziewczyna pomyślała, że może powinna go odłożyć i po prostu zapomnieć. Jednak sumienie nie pozwalało jej na to, może ta osoba naprawdę potrzebowała tego telefonu, zwłaszcza, że od razu było widać, że jest drogi. Odblokowała go i zadzwoniła do pierwszego kontaktu, „tata”.

– Czego chcesz córeczko? Nie mogę teraz rozmawiać.

– Nie jestem pana córką, ona zgubiła telefon. Czy mógłby ktoś go odebrać?

Magdalena podała miejsce i czas, a osoba po drugiej stronie telefonu zgodziła się. Stała na przystanku i czekała pół godziny, aż ktoś się wreszcie zjawił. Nadjechał duży, drogi samochód.

Wysiadła z niego około 18-letnia dziewczyna w modnym futerku.

– No i co się stało, że każesz mi przyjeżdżać, kiedy nie mam na to ochoty! W tym telefonie nic nie ma, to znaczy, że nie jest mi w ogóle potrzebny!

– Nie przeglądałam Twojego telefonu. Mogłabyś być trochę milsza, znalazłem go i chciałam oddać.

– Dobrze, to dawaj, do widzenia.

Magda była w szoku, chciała zrobić coś dobrego dla ludzi. Oddała im drogi telefon, chociaż mogła go zatrzymać, a ta niegrzeczna dziewczyna nawet nie powiedziała „dziękuję”. Odechciało jej się spać, pojechała więc do sklepu, aby ochłonąć.

Oceń artykuł
TwojaCena
Magda znalazła w autobusie cudzy telefon i postanowiła go zwrócić. Jego właścicielka była niegrzeczna, nawet nie podziękowała za swoją zgubę