Kiedy życie rodzinne Róży zaczęło się sypać, zdecydowała się wrócić do domu. Ale okazało się, że i tam nie ma dla niej miejsca.

Róża urodziła się w licznej rodzinie. Była najstarszym dzieckiem, miała jeszcze trzy siostry i dwóch braci. Na początku żyli wspaniale. Jej ojciec był utalentowanym rzemieślnikiem. Meble, które tworzył, były bardzo poszukiwane i były praktycznie dziełem sztuki. Nie potrzebowali pieniędzy, chociaż nie żyli bogato. Ich matka była wspaniała. Irena była prostą wiejską kobietą z wielkim sercem, która szczerze pragnęła szczęścia dla wszystkich swoich dzieci. Paweł i Olga byli prawdziwymi chrześcijanami, dlatego nie dbali o materialne dobra. Dzieci uważali za swoje szczęście. Ale potem nieszczęście spotkało rodzinę. Pawła ukąsił jadowity wąż, nie zdążyli mu pomóc, zmarł w ciągu kilku godzin.

Po tym w rodzinie zaczęły się problemy. Zaczęło brakować pieniędzy. Olga musiała iść do pracy, żeby wyżywić dzieci. Róża jako najstarsza, opiekowała się wszystkimi, kiedy mama była w pracy. Tak całe gospodarstwo domowe spoczywało było na jej głowie. Kiedy skończyła osiemnaście lat, sąsiadka doradziła jej, aby poszła do szkoły miejskiej. Róża przemyślała to i zdecydowała się na edukację w mieście. Po rozpoczęciu nauki w szkole, równocześnie podjęła pracę i zaczęła wysyłać pieniądze do rodziny. W ostatnim roku szkoły wyszła za mąż za kolegę z klasy.

Aleksander przekonał ją, że nie warto pomagać rodzinie, trzeba poświęcić się własnej rodzinie. Dziewczyna go posłuchała i ogłosiła rodzinie, że przestaje finansowo ich wspierać. Po tym rodzina miała trudne czasy, ledwo wiązała koniec z końcem, ale poradziła sobie. Ale życie rodzinne Róży nie trwało długo. Mąż przegrał ich mieszkanie w kasynie i zostali na ulicy. Wszystkie pieniądze Róży też roztrwonił. Kiedy kobieta została bez domu i pracy, postanowiła wrócić do domu. Ale tam dla niej nie było miejsca. Brat krzyknął na nią z progu: -Nie myślałaś o nas przez wiele lat, nie myśl i teraz! Było ci wszystko jedno, jak przetrwaliśmy! Teraz jesteśmy obojętni na ciebie, idź stąd!
Dziewczyna stała i przełykała łzy.

Oceń artykuł
TwojaCena
Kiedy życie rodzinne Róży zaczęło się sypać, zdecydowała się wrócić do domu. Ale okazało się, że i tam nie ma dla niej miejsca.