W naszym życiu zdarzają się różne wydarzenia, które je zmieniają, a większość z nich następuje niespodziewanie i tak było też ze mną. Od wielu lat mieszkam sama w Poznaniu a moja mama została na wsi. Wszystko układało się dobrze w naszej rodzinie, dopóki nie zmarł mój kochany tata. Mama nie radziła sobie sama, bardzo się zmieniła, zachowywała się jak małe dziecko. Kiedy kolejny raz odwiedzałam ją, zdałam sobie sprawę, że nie mogę zostawić jej tam samej. Potrzebowała stałej opieki, pozostawienie jej samej sobie na wsi było po prostu niemożliwe. Nie chciała samotności, bała się, że znowu wrócę do Poznania i zostawię ją samą, za każdym razem prosiła, abym została u niej chociaż na jeden dzień. Dlatego zdecydowałam – zabieram matkę do siebie na zawsze.
Moja mamusia spakowała do swojego jedynego bagażu własną poduszkę i nową pościel, którą jej dawno temu podarowałam; z jakiegoś powodu zdecydowała się ją zabrać. Nie sprzeciwiłam się, niech bierze to, co uważa za potrzebne. Może to są jej ulubione rzeczy a może zwyczaj spania na swoich rzeczach. Może po porostu się bała, przecież przez całe życie nigdzie daleko nie jeździła, tylko do miasta, gdy miała coś do załatwienia i to zawsze z tatą. Teraz ma już ponad 80 lat, a jak to mówią stare drzewo ciężko przesadzić.
Nadal tęskni za swoją wsią, domem, bo tam zostało całe jej życie, ale gdy siadam obok niej – mama staje się szczęśliwsza. Mama bardzo lubi ciszę, często siedzi w swoim pokoju i czyta modlitwy. Mama mieszka u mnie od prawie dwóch tygodni, trochę się przyzwyczaiła, dobrze jej ze mną. W pełni zaufała mi we wszystkim i cieszyła się jak dziecko, gdy wracałam do domu z pracy – zawsze biegła do mnie by mnie przywitać Głaskałam jej siwą główkę, a potem razem szłyśmy do kuchni gotować kolację. Odkąd mama zaczęła mieszkać ze mną, moje życie stało się pełniejsze, jakby nabrało więcej światła, ciepła i dobra: zawsze po pracy spieszę do domu, bo wiem, że tam na mnie czeka. Domyślam się, że to zasługa modlitw mamy, jej szczerej wiary w dobro i miłość. Teraz moje mieszkanie przekształca się w prawdziwy dom dzięki rękom najdroższej dla mnie osoby. Wszędzie panuje spokój i cisza. Jestem teraz bardzo szczęśliwa obok niej i mam nadzieję, że mama jest ze mną również szczęśliwa. Dziękuję Ci, moja droga mamusiu, bardzo chciałabym, żebyś była ze mną jak najdłużej, cenię każdy dzień, kiedy jesteś obok.




