W przeszłości miałem wiele zainteresowań, ale zawsze brakowało mi czasu, a kiedy w moim życiu pojawiła się Anita, czasu zaczęło być jeszcze mniej. Anita była bardzo piękną, mądrą, przebiegłą i stanowczą dziewczyną – to ona sama podeszła do mnie, aby się poznać i to ona sama stała się inicjatorką naszego związku. Bywała nawet czasami, nawet zbyt bezpośrednia i zaborcza. Anita była… Nie chciałem z nią zerwać, ale nie byłem gotowy na poważny związek. Pewnego razu powiedziałem jej wprost, że nie chcę brać na siebie żadnej poważnej odpowiedzialności, a rodziny i dzieci, tym bardziej nie chciałem. Miałem wiele planów na najbliższe lata, więc Anita powiedziała, że wszystko rozumie i zaakceptuje antykoncepcję.
Okazało się, że i tutaj kłamała, bo żadnych tabletek nie brała. Kilka miesięcy później Anita powiedziała, że jest ze mną w ciąży. Zaproponowałem jej pieniądze na przerwanie ciąży, ale odmówiła, chcąc jedynie pewnej sumy, aby już nigdy nie przypominać o dziecku i zniknąć z mojego życia. Moralnie było mi trudno to zaakceptować, ale pożyczyłem trochę pieniędzy od przyjaciół, dodałem do nich wszystkie moje oszczędności na samochód i oddałem Anicie. Wszystko to działo się na słowo honoru, nie żądałem od niej żadnych dokumentów.
W wieku 29 lat spotkałem Kasię, miłość mojego życia. Była kwintesencją kobiecości, troski i piękna. Zakochałem się w niej natychmiast, gdy tylko ją zobaczyłem, a ona – we mnie, na moje wielkie szczęście. Świętowałem moje 30-ste urodziny jako żonaty mężczyzna. Wkrótce doczekaliśmy się dwóch synów, ale nawet po ciąży Kasia pozostała najpiękniejszą i najukochańszą kobietą.
Niedawno w moim życiu znowu pojawiła się Anita. Zadzwoniła i poprosiła o spotkanie, aby porozmawiać na jakiś poważny temat. Wiedziałem, co powie, i nie myliłem się – zażądała ode mnie pieniędzy, ale kwota była taka, że nigdy nie byłbym w stanie znaleźć tyle w wyznaczonym przez nią terminie.
Powiedziała, że jest ciężko jej być samotną matką i potrzebuje pieniędzy na syna. W przeciwnym razie groziła, że złoży do sądu wniosek o ustalenie ojcostwa, a co za tym idzie, o alimenty. Poprosiłem ją o czas na przemyślenie, a wracając do domu, opowiedziałem wszystko Kasi. Zobaczyłem, jak na twarzy mojej żony pojawia się rozczarowanie mną. Powiedziała, że nigdy nie pomyślałaby, że mogę mieć dziecko poza małżeństwem.
Teraz muszę znaleźć najlepszych prawników i rozwiązać wszystkie problemy z Anitą, ale najbardziej zastanawiam się, jak naprawić moją relacje z Kasią, ponieważ każdego dnia widzę na jej twarzy ból i rozczarowanie, co sprawia, że czuję się źle ze sobą samym.




