Kiedy moja narzeczona wychodziła za mnie za mąż, była już w ciąży, ale nie ze mną. Bardzo ją kochałem, ale nie miałem pojęcia, jak mi za to się odwdzięczy

Wyszło tak, że gdy moja narzeczona wychodziła za mnie za mąż, była już w ciąży, ale nie ze mną. Wiedziałem o tym i rozumiałem, na co się decyduję. Kocham ją bardzo, więc byłem gotów zaakceptować jej dziecko. Wtedy moja matka zaczęła podsycać ogień, mówiąc, że żona wychodzi za mnie tylko dlatego, żeby nie zostać sama z dzieckiem, a nie dlatego, że mnie kocha. Nie wierzyłem jednak matce, może była obrażona, że wnuk nie będzie dla niej biologiczny. Po narodzinach chłopca minęły trzy lata. Jego biologiczny ojciec wciąż się nie pojawił, a ja nie poruszałem nigdy tego tematu sam z siebie.

Żyliśmy dobrze, kochaliśmy się nawzajem i zawsze się wspieraliśmy. A potem zacząłem prosić żonę o drugie dziecko. Ona jednak stale odmawiała, mówiąc, że teraz nie może mieć dziecka, że teraz nie jest najlepszy moment. Mówiła, że jeszcze nie jest gotowa. Zacząłem więc cierpliwie czekać. Niedawno pojawił się biologiczny ojciec jej dziecka. Okazało się, że przez cały ten czas był za granicą i nie wiedział o istnieniu swojego syna, żona wtedy mu nic nie powiedziała. Poprosił o możliwość spotkania się z dzieckiem, nie miałem prawa stawać na jego drodze.

Były partner mojej żony okazał się porządnym facetem, pracował dużo, zarabiał dobre pieniądze. Przyjeżdżał do swojego syna luksusowym samochodem. Zaczął płacić alimenty, chociaż nie potrzebowaliśmy pomocy finansowej. Niedawno wróciłem do domu wcześniej niż żona. Zauważyłem, że na półce leży jej obrączka. Gdy żona wróciła do domu, założyła ją – jak gdyby nigdy nic. To mnie zaniepokoiło, dlaczego nie nosi jej przez cały dzień? Ale ona zrobiła minę, jakby nic się nie stało. Myślę, że chce odbudować swoje relacje z byłym.

Oceń artykuł
TwojaCena
Kiedy moja narzeczona wychodziła za mnie za mąż, była już w ciąży, ale nie ze mną. Bardzo ją kochałem, ale nie miałem pojęcia, jak mi za to się odwdzięczy