Kiedy moja matka i teściowa dowiedziały się, że spodziewamy się dziecka, od razu dały mi do zrozumienia, że nie mogę na nie liczyć

Rozumiałam, oczywiście, że opieka nad dzieckiem będzie trudna, ale nie przypuszczałam, że nikt mi nie pomoże. Stało się tak, że z mężem wzięliśmy ślub, gdy oboje mieliśmy 23 lata. Po roku dowiedzieliśmy się, że zostaniemy rodzicami. Natychmiast poinformowaliśmy nasze matki, ale zareagowały bardzo spokojnie. Nie spodziewałam się fajerwerków na swoją cześć, ale myślałam, że przynajmniej trochę bardziej się ucieszą. W końcu ja i mój mąż jesteśmy jedynymi dziećmi w rodzinie. Moja matka kupiła łóżeczko dla przyszłego wnuka, a teściowa kupiła nocnik. Naprawdę nie spodziewałam się tego.

– Czy to jest dla dziecka na przyszłość? – zapytałam, otwierając jej prezent.

– Tak, właśnie byłam w sklepie dla dzieci. Zobaczyłam ten nocnik i pomyślałam: i tak będziecie go potrzebować.

Zaraz po porodzie ze szpitala odebrał mnie mąż, mama i teściowa. Przyjechaliśmy do domu, babcie trochę pobawiły się z wnukiem i pojechały. Byłam nawet zadowolona, bo chciałam szybko iść spać. Ale potem zaczęły mijać dni, tygodnie, a teraz już cztery miesiące minęły, a pomocy od babć jak nie było, tak nie ma. Na moją prośbę, żeby trochę posiedziały z wnukiem, żeby mi starczyło czasu chociaż na wizytę u fryzjera, lekarza, do sklepu czy po prostu na prysznic – obie odpowiadają mi, że same wychowały dzieci i nikt im nie pomagał.

Czuję się tak przykro, szczerze mówiąc. Bardzo brakuje mi snu. Czasami wpadam w histerię, bo jestem niesamowicie wyczerpana. Nasz syn jest bardzo kapryśny, ciągle chce być na rękach. Tylko w weekendy mąż rano siedzi sam z dzieckiem, daje mi czas, żeby choć trochę się wyspać. Rozumiem: mój mąż też jest bardzo zmęczony. W końcu jest jedynym żywicielem rodziny i w pracy bywają problemy. Dlatego staram się go nie obciążać zbytnio dzieckiem. Ostatnio zaczęliśmy rozmawiać o niani. Może zaoszczędzić trochę pieniędzy i zatrudnić profesjonalistkę, chociaż na kilka godzin dziennie, żebym mogła odpocząć?

Oceń artykuł
TwojaCena
Kiedy moja matka i teściowa dowiedziały się, że spodziewamy się dziecka, od razu dały mi do zrozumienia, że nie mogę na nie liczyć