Kiedy mój ojciec dowiedział się, że jego wnuczka jest nękana przez kolegę z klasy, wyszeptał jej do ucha kilka rad. Jak się okazało, pomogło

Ta historia dotyczy mojej siostrzenicy, zawsze wracała do domu zapłakana. Na początku nie mówiła co się dzieje w szkole, ale w końcu się poddała. Okazało się, że w ich klasie był pewien chłopak, który bardzo często jej dokuczał. Robił jej okrutne żarty i ciągnął za włosy. W szkole myśleliśmy, że w ten sposób można kogoś podrywać. Jednak w tym przypadku, było dokładnie odwrotnie.

Moja siostra postanowiła zadzwonić do jego matki, aby dowiedzieć się, dlaczego jej syn tak się zachowuje. W odpowiedzi usłyszała tylko: „Nie interesuje mnie to”. No cóż, niektórych rodziców nie obchodzi, jak ich dzieci się zachowują. Byliśmy zaskoczeni, chcieliśmy iść do dyrektora szkoły, bo jeśli matka nie ma kontroli nad synem, to znajdzie się sposób, żeby to załatwić. Długo zastanawialiśmy się, co zrobić. Wtedy z pomocą przyszedł nam ojciec.

Porozmawiał ze swoją wnuczką i powiedział:

– Jeśli jeszcze raz Bartek będzie Ci dokuczał, przyłóż mu porządnie i uciekaj, żeby Ci nie oddał.

Ola wróciła ze szkoły bardzo szczęśliwa. Aż baliśmy sie ją zapytać, co się stało i czy jest to związane z jej dręczycielem. Okazało się, że ten chłopiec znowu coś do niej powiedział i obraził ją. Zamiast płakać, postanowiła dać mu nauczkę, tak jak radził jej dziadek. Chłopak się tego nie spodziewał, najpierw był zły, a potem się rozpłakał i zadzwonił do matki.

Kobieta od razu skontaktowała się z moją siostrą i powiedziała:

– Mówiła pani, że mój syn dokucza pani córce, a to chyba jest odwrotnie. Dzisiaj Ola pobiła mojego Bartka. Jeżeli to jeszcze raz się powtórzy, będę musiała to zgłosić do dyrektora szkoły.

Szczerze nie popieramy takiego załatwienia sprawy, jak doradził jej dziadek. Jednak czasem, taka nauczka jest potrzebna.

Bartek nie czepiał się już mojej siostrzenicy. Teraz wszystko jest w porządku. Moja siostra powiedziała Oli, żeby następnym razem nie rozwiązywała problemów w ten sposób, tylko razem pójdą albo do dyrektora, albo na policję. Wydaje się, że nie ma innego rozwiązania takiego problemu.

Oceń artykuł
TwojaCena
Kiedy mój ojciec dowiedział się, że jego wnuczka jest nękana przez kolegę z klasy, wyszeptał jej do ucha kilka rad. Jak się okazało, pomogło