W naszej klatce pojawiła się nowa rodzina. Amanda i jej mąż Sebastian wcześniej mieszkali w innym mieście. Sebastian jest marynarzem, więc często wyjeżdża w długie podróże, a Amanda zostaje sama. Chciałam bliżej poznać sąsiadkę, dlatego upiekłam szarlotkę i zaprosiłam ją na herbatę. „Amando, wyglądasz tak świetnie! Zdradź mi swój sekret, bo ja próbuję różnych kremów, ale nic nie pomaga.” – poskarżyłam się jej. Amanda siedziała w czerwonej sukience, która podkreślała atuty jej kobiecości.
Włosy miała splecione w wysoki warkocz, na ustach miała czerwoną szminkę, a na nogach czerwone szpilki. Zalotnie poprawiła włosy i z uśmiechem odpowiedziała. „Oh, przestań, moja twarz jest jak każda inna. Po prostu codziennie przecieram twarz liśćmi aloesu.” – odpowiedziała Amanda.
W tym momencie mąż wrócił z pracy. „Kochanie, wróciłem. Jestem głodny jak wilk, co tam przygotowałaś?” – krzyczał mąż z korytarza. „Skarbie, chodź do kuchni. Mamy gościa.”
Gdy mąż zobaczył ją, stracił mowę. Przedstawił się, podał rękę i usiadł obok niej nie odrywając od niej wzroku. „Jesteś głodny? Obiad będzie za pół godziny.” – powiedziałam zirytowana. „Na razie weź sobie kawałek ciasta.” zwróciłam się do męża, po czym zaproponowałam kawałek ciasta sąsiadce.
Na to ona z uśmiechem odrzekła, że dba o linię i nie jada słodkości. Z gracją wstała z krzesła i zaczęła zbierać się do wyjścia.
„Michale, może mnie odprowadzisz? Przy okazji upiekłam kurczaka z warzywami, może chcesz spróbować?” – zaproponowała Amanda.
-„Kochana, ja cię odprowadzę. Nie wypada samotnym, zamężnym kobietom zapraszać obcych mężczyzn do domu, ludzie źle to zrozumieją. A kurczaka mój mąż zje w domu.” – powiedziałam.
– „No dobrze, jak sobie życzysz. Do widzenia Michale.” Sąsiadka pożegnała się i wyszła.
Po odprowadzeniu Amandy, wróciłam do kuchni do męża.
– „Coo, chciałbyś spróbować jej kurczaka? Podoba ci się, co nie?” – zapytałam.
– „No co ty? Fakt, jest ładna, ale ładna miska jeść nie daje. Powiedz, kto się tak ubiera po domu, w środku tygodnia. A poza tym, nie ufam kobietom, które nie jedzą słodyczy.”
Mąż uśmiechnął się, podszedł do mnie i mnie pocałował.




